Świat rodziny Simart-Duteil
„Porządni ludzie” to obraz przejmujący, kreślony w jakże realistyczny sposób. To historia uświadamiająca nam, aby zdjąć maskę iluzji i żyć prawdziwym życiem, pozbawionym nakładanych przez nas filtrów doskonałości, gdyż pewnego dnia może zdarzyć się tak, że ten „make-up doskonałości” opadnie, a my nie odnajdziemy się w sytuacji prawdy, przed którą staniemy. Sami przed sobą.
Lektura książek zabiera nas do różnych światów. Światów stworzonych przez autorów, zapraszających nas do odkrywania historii bohaterów. Rodzina Simart-Duteil, którą poznajemy na kartach powieści „Porządni ludzie”, odkrywa przed nami swoje lęki, fobie. Przyglądając się tej historii, możemy przyjrzeć się sobie, swojej życiowej drodze, swoim wyborom. A droga, którą wiedzie nas Kinga Wyrzykowska, prowadzi nas krętymi ścieżkami rodziny. Rodziny, która wydawałoby się, cieszy się szczęśliwym życiem. Uprzywilejowana sytuacja społeczna niesie obraz rodziny bez problemów. Lecz te uaktywniają się z każdą przekładaną stroną. Stronami, które czynią tę książkę NIK – Najlepszą Interesującą Książką.
„Porządni ludzie” to jakże socjologiczny obraz rodziny. Zależności w jej relacjach, konfliktów, które przecież nie są obce każdej rodzinie. Nawet w tej na pozór idealnej widoczne są demony, które determinują jej każdy dzień. Demony, które tak naprawdę odbiegają od wizerunku tej rodziny, która w publicznym obrazie pokazywana jest jako przykład ideału. Nic bardziej mylnego. To sprawia, że lektura tej książki jest intrygująca, dynamiczna, zadająca pytania, skłaniająca do refleksji. Nie zawsze bogactwo czy też pozycja społeczna idą w parze z idealnym obrazem. Podczas lektury możemy przyjrzeć mu się z bliska. Ocenić go wedle własnego katalogu. A ocena ta będzie zależna od percepcji każdego czytelnika, który sięgnie po ten tytuł.
Kinga Wyrzykowska z socjologicznym spojrzeniem oraz szczyptą ironii, a także z precyzją odsłania bolączki rodziny Simart-Duteil. Rodziny, która mimo uprzywilejowanej pozycji, boryka się z samotnością, własnymi lękami, fobiami. To skłania nas do refleksji. Jak bardzo nasz wizerunek w sieci odbiega od rzeczywistej sytuacji? Często kreujemy siebie, swoje życie na wzór. Lecz często jest tak, że to, co w środku, wymaga wewnętrznej autorefleksji, naprawy, gdyż prawda o nas samych, naszym życiu jest po zupełnie przeciwnym biegunie. Jest zupełnie odwrotna. Niech lektura tej książki będzie dla nas rachunkiem sumienia, przyczynkiem do zastanowienia się.
„Porządni ludzie” to obraz przejmujący, kreślony w jakże realistyczny sposób. To historia uświadamiająca nam, aby zdjąć maskę iluzji i żyć prawdziwym życiem, pozbawionym nakładanych przez nas filtrów doskonałości, gdyż pewnego dnia może zdarzyć się tak, że ten „make-up doskonałości” opadnie, a my nie odnajdziemy się w sytuacji prawdy, przed którą staniemy. Sami przed sobą.
Autorka na kartach książki „Porządni ludzie” zabiera nas do roku 2015. Dziś dziesięć lat później temat podjęty przez Panią Kingę nie traci na wartości, lecz jest kalką współczesnej rodziny. I jestem przekonany, że będzie falsyfikatem rodziny w przyszłości tej bliskiej i dalekiej. Zatem śmiało mogę stwierdzić, że książka ta będzie (i jest) ponadczasowa.
Powieść „Porządni ludzie” ukazała się nakładem Wydawnictwa Nowe