Skoczył czy spadł?

Peter Gallert i Jorg Reiter to duet doskonały. „Wiara, Miłość, Śmierć. Kroniki Martina Bauera” to idealny kryminał dla miłośników gatunku. Świetne połączenie intrygującej fabuły z klimatem kryminalnego dreszczyku emocji jest gwarancją ciekawej lektury, która prowadzi nas poprzez zakamarki tajemniczej zbrodni. Autorzy swą pomysłowością stworzonej historii spowodowali, iż podczas lektury tej książki w naszych oczach błyśnie zdumienie, a w naszej krwi nastąpi wrzenie wywołane mocną dawką emocji. Gdy tylko sięgniecie po ten kryminał, powietrze wokół zastygnie bez ruchu, a jedyny ruch wywołany będzie drganiem Waszej klatki piersiowej, w której serce pompować będzie wzburzoną krew. Powieść ta bez cienia wątpliwości przykuwa naszą uwagę, przekłuwając zastrzykiem adrenaliny aż do szpiku kości.

„Wiara, Miłość, Śmierć. Kroniki Martina Bauera” to kryminał, który wciąga nas zagadkowością historii, a jego konstrukcja sprawia, iż co rusz zaskakiwani jesteśmy przebiegiem toczących się wydarzeń. Sensacja w pełnym wymiarze, gwarantuje nam brak nudy. Wydarzenia, które poznajemy w książce równie dobrze mogą mieć miejsce w realnym świecie. Fakt ten dodaje także tej powieści dodatkowej wartości. Autorzy serwują nam „doskonały realistyczny kryminał, z duetem śledczych jakiego jeszcze nie było!”. Martin Bauer to policyjny duszpasterz, który bez żadnych kompromisów dąży do rozwikłania samobójstwa/morderstwa funkcjonariusza policji. Venera Dohr, to błyskotliwa i realnie stąpająca po ziemi policjantka, dla której priorytetem jest dojście do prawdy. Czy im się uda? Jakie trudności napotkają na swej drodze? Warto wejść do tego śledztwa i wraz z dwójką bohaterów rozwikłać tę zagadkę. Emocje gwarantowane.

Pewnego Martin Bauer zauważa na moście nad Renem mężczyznę próbującego targnąć się na swoje życie. Jednak bezkompromisowość księdza sprawia, iż udaje się powstrzymać niedoszłego samobójcę. Duchowny sam wspina się na barierkę po czym rzuca się do rzeki. Okazuje się jednak, iż ów samobójca to Walter Keunert –  funkcjonariusz policyjny, który zaledwie kilka godzin po tym incydencie ginie po upadku z dachu garażu. Wówczas do akcji wkracza wspomniany duet – Bauer i Dohr. Szukając prawdy, stawiają wszystko na jedną kartę, a dążenie do niej to droga ciemną i wyboistą ścieżką, w której nie łatwo rozwiać wątpliwości. W trakcie postępowania na światło dzienne wychodzą tajemnice rzucające nowe światło w poszukiwaniu klucza otwierającego zagadkę samobójstwa bądź też morderstwa. Jak było naprawdę? Przekonajcie się sami – książkę przeczytacie z drżącymi rękami! Martin Bauer to bez wątpienia duchowny, który może liczyć na naszą sympatię. Jest on nie tylko księdzem, lecz przede wszystkim człowiekiem, który nie boi się pertraktować z Bogiem, a nawet niejednokrotnie zdarza mu się wątpić, co sprawia, iż bohater ten jest po prostu ludzki. Venera Dohr również skradnie nasze serca, swoim realnym podejściem do życia. Taki literacki duet to idealne połączenie. Również taki autorski duet to recepta na fenomenalną powieść, która wciąga bez reszty i pociąga za sobą wielu czytelników spragnionych niezapomnianych wrażeń, którzy oczekują wyjątkowej kryminalnej fabuły. A ta powieść to wszystko posiada, więc niech każdy z Was do lektury tej książki zasiada. Amen.

Dodaj komentarz