Recenzje

Odkrycie 2023 roku

Paweł Fleszar w książce „Piekło-niebo” nie boi się używać dosadnego języka, nie idzie na skróty, nie pisze półsłówkami, w których sami musimy dociekać „co autor miał na myśli”. Dzięki temu historia ta nie traci na autentyczności, jeszcze mocniej dotyka naszych emocji, które wręcz buzują podsycane temperaturą podjętej tematyki.

Każdy rok przynosi coś nowego. Nowe odkrycie. I choć Paweł Fleszar na polskim rynku wydawniczym nie jest tegorocznym debiutantem, to Czyt-NIK sięgając po jego najnowszą książkę, odkrył pisarski talent, który zwiastuje wiele dobrego i nowego w polskim kryminale. „Piekło-niebo” to historia, która zaspokoi apetyty najbardziej wytrawnych miłośników gatunku. Co więcej, wstrząśnie każdym, kto odkrywać będzie wydarzenia zapoczątkowane w maju 2019 roku.

Paweł Fleszar zabiera nas do Krakowa. To właśnie tutaj dochodzi do makabrycznych zbrodni. A my wraz z komisarzem Witkiem Nawrockim będziemy dążyć do schwytania psychopatycznego mordercy. Niestety czas nie jest naszym sprzymierzeńcem, ponieważ istnieje realne zagrożenie, że morderca uderzy ponownie. Emocje potęguje świadomość, że brutalnych morderstw dokonano na dzieciach. Ale po kolei.

Nad Zalewem Nowohutnickim odkryto zwłoki dziewięcioletniego chłopca. Ślady wskazują na zabójstwo na tle seksualnym. Na domiar złego wkrótce dochodzi do kolejnych zaginięć i morderstw. W toku prowadzonego śledztwa odkrywamy kolejne karty, które uświadamiają nam, że nie można nikomu ufać, a każdy może być podejrzany o najgorsze.

To, co warto podkreślić, to fakt, że autor dotyka tematu związanego z pedofilią. Nawiązuje do filmu braci Sekielskich „Tylko nie mów nikomu” oraz głośnej sprawy Gumisia. Paweł Fleszar w książce „Piekło-niebo” nie boi się używać dosadnego języka, nie idzie na skróty, nie pisze półsłówkami, w których sami musimy dociekać „co autor miał na myśli”. Dzięki temu historia ta nie traci na autentyczności, jeszcze mocniej dotyka naszych emocji, które wręcz buzują podsycane temperaturą podjętej tematyki.

Czy komisarz Nawrocki schwyta mordercę, zanim ten ponownie uderzy? Jaką drogę będzie musiał przejść, aby poznać jego personalia? Czy nie cofnie się przed niczym, gdy pozna prawdę? A proszę mi wierzyć finałowa odsłona tej historii, powali na kolana, najbardziej wytrawnego fana literatury kryminalnej. Zatem bądźcie gotowi na mocne uderzenie, które powali Was na łopatki.

Pedofilia budzi wiele emocji, a historia, którą stworzył Paweł Fleszar, sprawia, że nie zapomnicie o niej wraz z odłożeniem książki, lecz pamiętać będziecie o niej już zawsze. I bardzo dobrze, ponieważ warto mieć otwarte oczy na tematy, na które inni je zamykają, kneblując usta, które nie mogą wykrzyczeć całego zła.

Bez wątpienia Pawłowi Fleszarowi należą się brawa. Za odwagę w podjęciu tematu. Za dosadny język, który jeszcze bardziej podkreśla zło wyrządzane dzieciom. Zatem chylę czoła  i z niecierpliwością wyczekuję premiery drugiej część z komisarzem Witkiem Nawrockim w roli głównej.

Książka „Piekło-niebo” ukazała się nakładem Wydawnictwa HarperCollins Polska

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…