Recenzje

Oczyszczająca moc gór

Nie ukrywam, że autorka w sposób jakże lekki, swobodny dotyka ważnych i trudnych życiowych tematów. Strata nie jest łatwym doświadczeniem życiowym i jak życie pokazuje nie omija człowieka. Dlatego też poznanie historii Moniki i Aleksandra może być dla nas lustrem, w które możemy spojrzeć, aby przyjrzeć się temu obrazowi straty. Obrazowi, który może przynieść ukojenie nam samym.

Górskie wyprawy zawsze działają na mnie oczyszczająco, regenerują mój układ, sprawiając, że harmonia ponownie panuje w mym życiu. Zaś lektura powieści z klimatem świąt pozwala mi napawać się radością płynącą z tego wyjątkowego czasu, gdy troski codzienności odchodzą choć na chwilę w cień. Natomiast połączenie górskiego klimatu ze świąteczną atmosferą to doskonały przepis na wyjątkowe chwile. A tak właśnie było, gdy zasiadłem do lektury najnowszej powieści Julii Furmaniak.

„Zima w zapomnianym schronisku” to poruszająca powieść o stracie i dochodzeniu do życiowej równowagi po ciosie wymierzonym w samo serce. Monika po stracie narzeczonego pragnie odnaleźć sens życia. Dlatego też podejmuje decyzję o spędzeniu najbliższych świąt Bożego Narodzenia w górskiej scenerii – dosłownie w Samotni – schronisku górskim. To właśnie to miejsce uwielbiał jej ukochany Michał. Czy wyjazd w miejsce, które przypominać będzie Monice o miłości jej życia, jest odpowiednią, dobrą decyzją? Czy wyjazd w góry zadziała oczyszczająco? A może rozdrapie rany? Niech lektura tej powieści będzie dla nas odskocznią od problemów, a także możliwością spojrzenia na swoje życie z tak potrzebnym dziś dystansem. To może mieć kojącą moc.

Julia Furmaniak na kartach najnowszej książki zaprasza nas również do poznania historii Aleksandra. Mężczyzna żyje z poczuciem winy za śmierć swojego najlepszego przyjaciela. Nie potrafi wybaczyć sobie, że nie wyjechał z Michałem na górską wyprawę. Zarzuca sobie, że gdyby nie odpuścił tej wycieczki, jego przyjaciel nie zginąłby. Dlatego też wraz z czwórką znajomych dołączył do Moniki, aby wspólnie spędzić czas wspominając przyjaciela. Niestety podczas wyprawy Monika skręca kostkę. To sprowadza przyjaciół w kierunku opuszczonego schroniska. Jak się okazuje mieszka w nim Rafał, mężczyzna, który początkowo sceptycznie zapatruje się na udzielenie pomocy nieznajomym. Jednak propozycja noclegu, jest początkiem… Nie miałbym serca zdradzać Wam dalszego rozwoju wydarzeń. Warto, abyście sami odkryli to, co Julia Furmaniak zapisała na kartach tej powieści.

Nie ukrywam, że autorka w sposób jakże lekki, swobodny dotyka ważnych i trudnych życiowych tematów. Strata nie jest łatwym doświadczeniem życiowym i jak życie pokazuje nie omija człowieka. Dlatego też poznanie historii Moniki i Aleksandra może być dla nas lustrem, w które możemy spojrzeć, aby przyjrzeć się temu obrazowi straty. Obrazowi, który może przynieść ukojenie nam samym.

Książka „Zima w zapomnianym schronisku” ukazała się nakładem Wydawnictwa Filia  

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…