„Niepamięć” zapada w pamięć.

„Niepamięć” to pierwsza część kryminalnej trylogii z Dariuszem Suderem, czterdziestodziewięcioletnim podinspektorem szczecińskiej policji. To również taki kryminał, który wwierca się w nasz umysł i tkwi w nim niczym pocisk w głowie głównego bohatera. I w głowie się nie mieści, jak można stworzyć taką historię, która elektryzuje, a każda następna strona powoduje zwiększony przepływ emocjonujących wrażeń. Bez wątpienia ta powieść Marka Stelara potrafi zapaść w pamięci, a my zapadamy się w jej fabule, zapominając o tym, co wokół nas. Historię, którą poznajemy można podzielić na „przed” i „po” postrzale, który wywrócił życie policjanta do góry nogami. Od tej właśnie chwili nie ma on już nic do stracenia, pozostaje mu postawić wszystko na jedną kartę. Gdy na parkingu w podberlińskiej miejscowości zostaje postrzelony w głowę, a jego żona i córka giną, dla Marka Sudera jedynym motorem napędowym jest zemsta. Autor wyjątkowo nie oszczędza tragicznych losów głównemu bohaterowi, gdyż kilka tygodni później w akcji policyjnej ginie między innymi jego podwładna i zarówno … kochanka. Policyjna i międzynarodowa akcja przejęcia narkotyków kończy się fiaskiem, co jeszcze bardziej pogrąża Sudera, bo jako jeden z nielicznych znał tajniki tej akcji. I mimo, że w tym czasie był w śpiączce w niemieckim szpitalu, ciąży nad nim podejrzenie odpowiedzialności za śmierć najbliższych. Komuś bardzo zależy, by wszelkie poszlaki i dowody wskazywały na winę policjanta.  Dodatkowo amnezja i tytanowa płytka w czaszce Sudera nie są jego sprzymierzeńcami w drodze do wymierzenia sprawiedliwości. Zatem nie tylko musi on pomścić śmierć najbliższych, lecz również zmyć z siebie wszelkie podejrzenia.

Przyznacie sami, że taka fabuła, nie pozwoli oderwać się od tej książki, a historia zapisana na jej kartach pozostanie w pamięci na bardzo długo. Marek Stelar zgotował nam nie lada zakręconą historię, można rzec skomponował kryminał idealny, który ujmuje nas pomysłowością fabuły. Autor wykonał kawał solidnej pracy, dzięki której do naszych rąk trafia książka, którą na liście kryminałów umieścić można w ścisłej czołówce. Każdy, kto od kryminału żąda mocnej jazdy bez trzymanki, powinien złapać w swe dłonie tę książkę, gdyż jest ona dawką maksymalnych wrażeń. Misternie poprowadzona akcja trzyma nas w napięciu, które nie słabnie, lecz buzuje w naszych żyłach wezbraną falą ekscytacji. Koniecznie sięgnijcie po „Niepamięć” nie będziecie żałować – no chyba, że talentu Marka Stelara, dzięki któremu zagości on w Waszej pamięci na zawsze. A w mojej pamięci pozostanie zakończenie tej historii, które zmiażdżyło mnie totalnie, wyrwało flaki powodując, że smutek mieszał się ze złością na… osobę, która tym wszystkim sterowała.  Atmosfera tej książki sprawia, że bez głębszego namysłu pragniemy sięgnąć po kolejną część trylogii. Wiadomym jest, że „Niewiadoma” czyli druga odsłona trylogii, zaraz po „Niepamięci” karmić będzie nasze czytelnicze żądze, które Marek Stelar rozgrzał do czerwoności. A warto się śpieszyć bowiem już 23 stycznia nakładem Wydawnictwa Filia, Filia Mroczna Strona do księgarń zawita trzecia część pod tytułem „Nietykalny”.

Dodaj komentarz