Niech rozbłyśnie BŁYSK Artura Chojnackiego

Dokonała się historyczna rewolucja. Otóż, do księgarń trafił kryminał, który zrewolucjonizuje ten gatunek literacki. Artur Chojnacki wytacza nową ścieżkę, trend, którym należy podążać. Nadaje kryminałowi nowych szat, wpuszczając świeży powiew innowacyjności, dokonując swoistego renesansu kryminału. Obleka go w nową jakość, której wróżę BŁYSKawiczny sukces. Autor wykazał się nie lada BŁYSKotliwością w tworzeniu historii, która rozbłyśnie w naszych czytelniczych umysłach. Gdy tylko dotarła do mnie ta książka, BŁYSKawicznie wziąłem się za jej lekturę. I wiecie co? Brnąc w tę historię, co rusz w mym umyśle pojawiał się BŁYSK uświadamiający mi, że ta książka i jej Autor pretendować mogą do miana odkrycia 2020 roku. Wydawnictwo Skarpa Warszawska zapewnia nas, że książka ta jest pierwszym polskim kryminałem, który pokochają fani „Z archiwum X” oraz „Stranger Things”. Wydawnictwo po raz kolejny nie zawiodło. „Błysk” nie tylko dzięki fabule doprowadzi Was do wrzenia. Również zapach farby drukarskiej nakarmi Wasze zmysły powonienia. Ale wróćmy do fabuły, bo to ona świadczy o wyjątkowości tej książki.

Przede wszystkim ogromne brawa należą się Arturowi Chojnackiemu, który wyrwał się utartym szablonom polskiego kryminału i poszedł własną drogą prowadzącą ku rozwojowi. Autor zaprasza nas do świata Jurka Millera, detektywa Wydziału Kryminalnego Policji, który jawi mi się jako człowiek wierzący w idealnych ludzi, którym przyświeca dobro całego świata. Jurek zatopiony we własnym świecie komiksów i superbohaterów, dąży do wykreowania siebie na ich wzór. Dziecięce zamiłowanie, dojrzewa razem z nim, prowadząc jego karierę zawodową w kierunku pracy w Policji. Pewnego dnia otrzymuje nietypową sprawę. Otóż dokonano włamania do wielkopowierzchniowego sklepu z komputerami. O dziwo nie odnotowano żadnej kradzieży, lecz jak się okazało „gry na pecety i konsole były odwrócone do góry nogami”. Brak śladów włamania oraz niska szkodliwość czynu nie jednemu policjantowi dawałyby powody do zamknięcia sprawy. Jednak Miller nie potraktował jej powierzchownie. Zwłaszcza, że sprawą zaczęło interesować się ABW oraz tajemnicza organizacja. Zaczął drążyć temat, wskutek czego dogrzebał się do kilku spraw, w których okoliczności nie sposób wytłumaczyć racjonalnie. Irracjonalność tych zdarzeń, sprawiły, że zagłębił się w śledztwo z mistrzowską precyzją na miarę superbohatera. Policjant odnalazł wiele takich historii – zaatakowanej młodej kobiety, której oprawca w niewyjaśnionych okolicznościach zawisł na gałęzi jednego z drzew. W toku postępowania Jurek trafia na wiele takich historii. Ale nie będę psuł Wam zabawy. Lepiej sięgnijcie po „Błysk” i poczujcie emocje, które zaprowadzą Was do świata, z którego nie będziecie chcieli powrócić. A ja mam ogromną nadzieje, że Artur Chojnacki powróci do nas z kolejnym kryminałem, który nam łaknącym wielu wrażeń potrzebny jest niczym tlen do życia. Jestem żywo zainteresowany jak potoczy się kariera Pana Artura. A widząc taki potencjał oczami wyobraźni widzę Go na zasłużonym piedestale. Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Skarpa Warszawska.

Dodaj komentarz