NECRO to jest to
„Overkill” i „Necro” to dwie książki Tomasza ER, które wyrywają się z utartych schematów tworzenia kryminałów. To tytuły z charakterem, z pazurem, z przytupem, dlatego też z nieskrywaną radością zapewniam Was, że jeśli sięgniecie po te tytuły, to tym sposobem wyrazicie swój kryminalny gust i smak. Natomiast autor wykazał się kunsztem tworzenia kryminalnej intrygi, która niczym papryczki chili rozpali Was od środka. Zagadka, którą odkrywać będziecie nie pozwoli Wam zmrużyć oczu. Możecie być pewni, że przecierać będziecie je ze zdumienia wobec pomysłowości Tomasza ER. A ja czekam na „Sarco”, czyli trzecią odsłonę tego cyklu.
Po lekturze debiutanckiej książki Tomasza ER wiedziałem, że „Necro” musi zyskać pierwszeństwo przed innymi lekturami. Zyskało, a ja otrzymałem kolejny solidny zastrzyk kryminalnych doznań. To drugie spotkanie z Katarzyną Dymer, która nie lęka się niczego, lecz jak na prawdziwą policjantkę z krwi i kości przystało, stawi czoła wszelkiemu złu. A tutaj zło przybrało najgorszy wymiar. Jeśli w ogóle można stopniować jego wartość, to Tomasz ER osiągnął wysoki pułap. A to w kryminale jest sprawą pierwszorzędną. I myślę, że nie będę pierwszym i jedynym czytelnikiem, który przyzna autorowi wysokie noty. Za pomysłowość. Za wykonanie. Za trzymanie czytelnika w permanentnym napięciu. „Necro” to kolejny tytuł autora, który trafia na czyt-NIKową półkę NIK – Najlepszych Interesujących Książek.
Katarzyna Dymer ponownie staje oko w oko z groźnym psychopatą. Walka z nekrofilem spędza sen z powiek nie tylko policjantce, ale również nam czytelnikom pragnącym jak najszybciej schwytać bestię w ludzkiej skórze. A co nowego słychać u komandosa Romana i jego czworonożnego przyjaciela? Możecie być pewni, że tak jak Wy podczas czytania, tak i oni nie będą narzekać na nudę. Wszak walka z ukraińską mafią wymagać będzie od nich i nas czytelników pełnego skupienia, żeby nie napisać trzymania ręki na pulsie. Możecie być pewni, że nie wypuścicie tej książki ze swych czytelniczych rąk, dopóki nie dotrzecie do finałowej odsłony zapisanej na kartach „Necro”.
„Overkill” i „Necro” to dwie książki Tomasza ER, które wyrywają się z utartych schematów tworzenia kryminałów. To tytuły z charakterem, z pazurem, z przytupem, dlatego też z nieskrywaną radością zapewniam Was, że jeśli sięgniecie po te tytuły, to tym sposobem wyrazicie swój kryminalny gust i smak. Natomiast autor wykazał się kunsztem tworzenia kryminalnej intrygi, która niczym papryczki chili rozpali Was od środka. Zagadka, którą odkrywać będziecie nie pozwoli Wam zmrużyć oczu. Możecie być pewni, że przecierać będziecie je ze zdumienia wobec pomysłowości Tomasza ER. A ja czekam na „Sarco”, czyli trzecią odsłonę tego cyklu.