Recenzje

Mordercze motywy

Jan Rychner na zaledwie stu piętnastu stronach stworzył historię, którą pochłaniamy w mgnieniu oka, lecz zostaje ona z nami na wiele dłużej. Takie kryminały chce się czytać. O takich kryminałach warto pamiętać. „Mord” to mini powieść, która zapewni Wam maksymalne kryminalne doznania. Zdecydowanie polecam!

Każde morderstwo ma swój motyw. Miłość, zdrada, zemsta… . Mógłbym tak wymieniać bez końca. Te trzy motywy przeplatają się w historii stworzonej przez Jana Rychnera. „Mord” to nie tylko kryminał, to również zaproszenie do warszawskiej Pragi lat osiemdziesiątych. Jeśli uwielbiacie kryminały z klimatem tamtych lat, i duchem starych kamienic, to książka Jana Rychnera jest tą, po którą warto sięgnąć. 

Pewnego jesiennego dnia w popularnej restauracji „Pod Gwiazdą” dochodzi do krwawego morderstwa. Ofiarą jest kelnerka Bronisława G. Lecz to nie jedyna zbrodnia zapisana na kartach tej książki. Niebawem dochodzi bowiem do gwałtu na Bożenie K. W poszukiwaniu odpowiedzi na bestialskie mordy towarzyszyć będziemy inspektorowi Rawiczowi i kapitanowi Kozubowi.

I tutaj słowa uznania należą się autorowi książki, który ukazuje szczegółową pracę organów ścigania. „Mord” to kryminał nieco inny od tych dobrze nam znanych. Porywa on swoim klimatem, oraz stylem autora, który wykreował tę historię. Tutaj doskonale czuć ducha minionych lat. Ta książka to powrót do kryminałów z „innej” epoki. Dzięki temu możemy przenieść się do przeszłości. Lecz motywy zbrodni są takie same jak w teraźniejszości i pewnie nie zmienią się w przyszłości. Można rzec, że „Mord” to kryminał ponadczasowy, oryginalny.

Jan Rychner na zaledwie stu piętnastu stronach stworzył historię, którą pochłaniamy w mgnieniu oka, lecz zostaje ona z nami na wiele dłużej. Takie kryminały chce się czytać. O takich kryminałach warto pamiętać. „Mord” to mini powieść, która zapewni Wam maksymalne kryminalne doznania. Zdecydowanie polecam!

Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novae Res.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…