Miłość nie jedno ma imię

Tomasz Kieres najnowszą powieścią „Nie pozwól mu odejść” ufundował mi wiele wzruszających chwil i porywów serca. Historia zapisana na kartach tej książki, zawiera bardzo wartościowe i życiowe przesłanie. Miłość to ogromne uczucie, które nie tylko uskrzydla, lecz może prowadzić do podjęcia decyzji, które zawierają wiele znaków zapytania. Po przeczytaniu tej powieści, mnóstwo pytań ciśnie się na język, a odpowiedzi nie zawsze są jednoznaczne. Książka zmusza nas do podjęcia analizy, jak my sami postąpilibyśmy, będąc w tym samym położeniu, co jej bohaterowie?

Lena i Kamil, bo o nich mowa, poznali się w kurorcie, choć tak naprawdę po raz pierwszy zetknęli się na lotnisku. Tych dwojga połączy nie tylko namiętne uczucie, lecz doświadczenie przeszłości, które dało im w kość. Kobieta, która jest rozwódką nie wierzy już w to, że los może się do niej uśmiechnąć. Zamknęła przed sobą myśl o nowej miłości, o poznaniu kogoś wartościowego, z kim mogłaby na nowo ułożyć sobie życie. Nie daje sobie szansy na szczęście i radość u boku drugiego mężczyzny. Z kolei Kamil, któremu życie dało się we znaki, niesie ze sobą bagaż doświadczeń, które zmuszają go do zerwania dotychczasowego trybu życia. Tajemnice z przeszłości zdają się przekreślać jego szanse na czerpanie z życia pełnymi garściami. Aż do czasu, gdy oboje trafiają na siebie na mapie swego życia. Pytanie tylko, czy droga ta będzie usłana różami, czy napotykać będą na przeszkody, które na pierwszy rzut oka wydawać mogłyby się nie do przejścia.

Czy potęga miłości, jaka między nimi zaiskrzyła, da im na tyle siły, by przejść przez tę wyboistą drogę? Czy uczucie, które ich połączyło, będzie na tyle silne i trwałe, by mogli w pełni jego moc? Ciekawe, co takiego los dla nich zgotował? Książka jest doskonałym dowodem na to, że każdy człowiek z przeszłością może patrzyć w przyszłość pełną miłości. Miłości na którą nigdy nie jest za późno, niezależnie od czasu i bólu jaki kiedyś wyryła w naszym sercu. „Nie pozwól mu odejść” to bez wątpienia książka, która nie pozwoli Wam odejść od jej lektury, aż nie poznacie całej historii tej miłości. Tomasz Kieres porywa nas do świata, gdzie wszystko jest możliwe. Jeśli tylko głęboko wierzymy w istotę tego uczucia. Autor potrafi wzruszyć, wycisnąć z nas łzy. Bo jak nie wzruszyć się taką historią. I jeśli tęsknicie za porywami serca to koniecznie dajcie porwać się powieści Tomasza Kieresa. A jeśli Autor porównywany jest do Nicolasa Sparksa, to będę musiał sięgnąć również do twórczości amerykańskiego pisarza. Wreszcie z dumą mogę stwierdzić, że mężczyźni potrafią być uczuciowi, wyrażać swoje emocje, a co najważniejsze nie boją się miłości. Wiecie, dlaczego mogę tak stwierdzić. Otóż Tomasz Kieres jest na to doskonałym dowodem. Tak sobie myślę, że powieść tę mogę zaadresować nie tylko kobietom, lecz każdy mężczyzna powinien po nią sięgnąć, by przekonać się, że miłość nie boli, a jej wyrażanie jest również męskie. Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Filia http://www.wydawnictwofilia.pl/

Dodaj komentarz