Miłość daje siłę
Tomasz Kieres tą powieścią ponownie pokazał, że potrafi poruszać nasze najczulsze struny emocji. Potrafi również tworzyć życiowe, miłosne historie, z których warto czerpać pełnymi garściami. Zatem weźcie w dłonie tę powieść. Niech historia zapisana na kartach „Mamy siebie, mamy wszystko” sprawi, że wszystko wokół nabierze lepszych barw. Głęboko wierzę, że tak właśnie będzie.
Nie ukrywam, że zachwycam się twórczością Tomasza Kieresa. Często sięgam po powieści obyczajowe. Zdecydowana większość to książki autorek. Tomasz Kieres jest dla mnie męskim przedstawicielem tego gatunku. Dodam więcej, jest numerem jeden. I nie bez powodu, tak chętnie wybieram książki jego autorstwa. To bardzo ciekawe, mądre spojrzenie na miłość oczami mężczyzny.
„Mamy siebie, mamy wszystko” to najnowsza powieść autora, który zaprasza nas do poznania historii Dominika i Pauliny. Historii, która uświadamia nam, że warto walczyć o miłość. Mimo przeciwności losu można znaleźć w sobie pokłady siły. Dominik jest ojcem nastoletniej Gabrysi. Mężczyzna chcąc załatać pustkę wynikająca z samotności, pragnie poznać kobietę, która mogłaby sprawić, że jego życie nabierze barw. Paulina samotnie wychowuje siedmioletniego Bartka. Kobieta skupiona na swoim synu zamknęła się na miłość. Na możliwość poznania mężczyzny i wprowadzenia do swojego życia miłosnych promieni radości.
Pewnego dnia los sprawia, że ich drogi się spotykają. Mężczyzna jest gotów zrobić wszystko, aby zdobyć serce Pauliny. Kobieta początkowo odrzuca starania. Jednak zabiegi mężczyzny powoli kruszą blokady ze strony Pauliny. Niestety jej przeszłość nie pozwala w pełni cieszyć się uczuciem i czerpać radość z bycia razem. Czy jednak przeszłość zniszczy nadzieję na lepsze jutro? A może siła miłości zwalczy to niebezpieczeństwo? Jaki będzie finał tej historii? Czy zakończy się happy endem? Nie trzymajcie się dłużej w niepewności, lecz koniecznie sięgnijcie po najnowszą powieść Tomasza Kieresa.
„Mamy siebie, mamy wszystko” to bardzo ciekawe spojrzenie na miłość. Spojrzenie oczami mężczyzny – jak podaje biogram na skrzydełku książki „idealisty i niepoprawnego romantyka”. Historia Pauliny i Dominika jest poruszająca. Jest również czymś więcej – siłą, z której warto czerpać dla miłości – miłością, która daje siłę w trudnych chwilach. Tomasz Kieres tą powieścią ponownie pokazał, że potrafi poruszać nasze najczulsze struny emocji. Potrafi również tworzyć życiowe, miłosne historie, z których warto czerpać pełnymi garściami. Zatem weźcie w dłonie tę powieść. Niech historia zapisana na kartach „Mamy siebie, mamy wszystko” sprawi, że wszystko wokół nabierze lepszych barw. Głęboko wierzę, że tak właśnie będzie.
Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Filia
