Recenzje

Ludzie listy piszą

Ta historia porusza do łez i uświadamia nam wiele ważnych wartości. Myślę, że każdy z nas weźmie z tej historii coś dla siebie. Zatem nie czekajcie ani chwili dłużej, tylko weźcie w dłonie „Listy Noel” i dajcie porwać się historii stworzonej przez amerykańskiego pisarza.

Nie ukrywam, że najnowsza książka Richarda Paula Evansa pt. „Listy Noel” jest pierwszą, po którą sięgnąłem. Po zakończeniu lektury przestudiowałem listę wcześniejszych książek autora. I wiecie, co – chętnie powrócę do tych wcześniejszych. Autor zauroczył mnie stylem prowadzenia historii oraz kreacji bohaterów. Ta historia poruszyła moje najczulsze struny. Muszę przyznać, że nazwisko autora zapisałem w swoim notesie pod nazwą „must read”.

„Listy Noel” to już czwarta część z tej serii. „Dziennik Noel”, „Świąteczny nieznajomy”, „Ulica Noel” to trzy wcześniejsze części. W tej najnowszej poznajemy historię Noel, redaktorki pracującej w nowojorskim wydawnictwie. Pewnego dnia otrzymuje list od swojego umierającego ojca. W jednej chwili jej uporządkowany świat trzęsie się w posadach. Kobieta, mimo iż nie utrzymywała relacji z ojcem, postanawia powrócić w rodzinne strony. Jeszcze nie wie, że to wydarzenie zmieni jej życie o sto osiemdziesiąt stopni.

Ważnym punktem tej historii są tajemnicze listy, które od pewnego czasu otrzymuje Noel. Z ich treści wynika, że nadawca bardzo dobrze zna jej życie. Dodatkowo u boku kobiety pojawia się Dylan, mężczyzna, który lata temu nie był obcy jej sercu. Czy to on jest nadawcą listów? Jeśli tak, to dlaczego w ten sposób próbuje komunikować się z Noel?

„Listy Noel” to bez wątpienia powieść z przesłaniem. Autor uświadamia nam jak ogromne znaczenie ma siła przebaczania. To dzięki przebaczeniu możemy pójść do przodu, nie zatrzymując się na urazach. To daje nam siłę do tego, aby czerpać z życia pełnymi garściami. Nie obarczając się gniewem, lecz perspektywami na to, aby w naszym życiu świeciło słońce, mimo, iż demony przeszłości starają się powrócić i zmącić nasz spokój. Tylko, gdy uporamy się z przeszłością, gdy wybaczymy, możemy pełniej patrzeć w przyszłość.

Richard Paul Evans zaserwował mi paletę wielu emocji. Czy Noel upora się z demonami przeszłości? Czy będzie potrafiła związać się z Dylanem, miłością z dawnych lat? Pewne jest to, że sięgając po tę książkę na długo zwiążecie się z jej bohaterami. Ta historia porusza do łez i uświadamia nam wiele ważnych wartości. Myślę, że każdy z nas weźmie z tej historii coś dla siebie. Zatem nie czekajcie ani chwili dłużej, tylko weźcie w dłonie „Listy Noel” i dajcie porwać się historii stworzonej przez amerykańskiego pisarza.

Powieść „Listy Noel” ukazała się nakładem Wydawnictwa Znak, Znak Literanova

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…