Larysa Luboń powraca
Larysa Luboń. Akcja. Intryga. Sieć kłamstw. Tajemnice. To wszystko połączone mistrzowskim piórem Izabeli Janiszewskiej doprowadzi Wasze emocje na szczyty. Wcześniejsze trzy książki z tą bohaterką „Wrzask”, „Histeria”, „Amok” oraz ta najnowsza to gotowy materiał na film. Zatem ludzie z Netflixa, Maxa, czy SkyShowtime łapcie za telefon i dzwońcie, aby dogadać szczegóły. Kto pierwszy ten lepszy! Czas start…
Larysa Luboń to bohaterka, która mocno wpisała się w polską literaturę kryminalną. To postać, którą stworzyła Izabela Janiszewska. Autorka, pięć lat temu debiutowała w bardzo dobrym stylu. Pamiętam, jak po lekturze pierwszej książki z udziałem Luboń pt. „Wrzask” pisałem, że to GŁOŚNY DEBIUT, a nazwisko autorki wymieniane będzie przez wszystkie przypadki. I czas pokazał, że debiut ten nie był przypadkowy, lecz był zapowiedzą kolejnych sukcesów autorki. A z każdą kolejną książką utrzymywałem się w przekonaniu, że Pani Izabela posiada ogromny, pisarski talent. Talent, który z kolejnym pojawiającym się tytułem zasługuje na słowa uznania. Co też czynię, pisząc i mówiąc, że „Wrzenie” doprowadzi Wasze czytelnicze emocje do maksymalnych temperatur, sprawiając, że gorączkowo oczekiwać będziecie kolejnych dzieł Izabeli Janiszewskiej.
Larysa Luboń w ostatniej, trzeciej odsłonie pt. „Amok”, traci wiele, jeśli nie wszystko. Śmierć Brunona Wilczyńskiego wstrząsnęła nie tylko nią. Również mną, czytelnikiem, który wydawałoby się ma nerwy ze stali. Jednak Izabela Janiszewska zdołała je rozkruszyć. I bardzo dobrze! Dlatego też, gdy dowiedziałem się, że mogę ponownie spotkać się z Larysą Luboń, wiedziałem, że wyciągnę w jej kierunku swe czytelnicze ręce. I to był doskonały wybór. Strzał w dziesiątkę. Mocne uderzenie!
Larysa dotknięta traumatycznymi wydarzeniami postanawia porzucić dziennikarstwo. Koszmar, z którego macek nie potrafiła się wyrwać, był niczym brud oporny na jakiekolwiek środki czystości. Teraz pracuje na nocnej taksówce. Pewnego wieczoru jeden kurs staje się początkiem niebezpiecznej gry. Tajemniczy pasażer stawia przed Larysą wyzwanie. Wyzwanie, które doprowadzi Was do temperatury wrzenia. Zapewniam Was, że podczas lektury tej książki będzie się działo. Zatem zapnijcie pasy i dajcie porwać się tej historii, która poprowadzi Was wyboistą drogą. Za sterami Izabela Janiszewska, która zaprasza nas na przejażdżkę z Larysą Luboń, bohaterką, która na trwałe zapisała się w polskiej literaturze kryminalnej.
„Wrzenie” to również zaproszenie do poznania się z komisarzem Leonem Mrukiem. Wraz z nim poprowadzimy sprawę wyjaśnienia brutalnych zabójstw. Ofiarami są kobiety. Co ważne, mamy już podejrzanego. Tylko jak dowieść jego winy? Przekonajcie się sami i sięgnijcie po kolejną książkę Izabeli Janiszewskiej, autorki zasługującej na najwyższe czytelnicze noty. Moje już ma!
Larysa Luboń. Akcja. Intryga. Sieć kłamstw. Tajemnice. To wszystko połączone mistrzowskim piórem Izabeli Janiszewskiej doprowadzi Wasze emocje na szczyty. Wcześniejsze trzy książki z tą bohaterką „Wrzask”, „Histeria”, „Amok” oraz ta najnowsza to gotowy materiał na film. Zatem ludzie z Netflixa, Maxa, czy SkyShowtime łapcie za telefon i dzwońcie, aby dogadać szczegóły. Kto pierwszy ten lepszy! Czas start…
Książka „Wrzenie” ukazała się nakładem Wydawnictwa Czwarta Strona Kryminału