Idealny debiut na miarę bestsellera.

„Idealna” Magdy Stachuli to idealny debiut literacki na miarę bestsellera. Thriller psychologiczny w Polsce jeszcze nigdy nie był tak spektakularny. To co bije w nasze czytelnicze oczy, serca i umysły to profesjonalnie utkana fabuła, która elektryzuje od słowa „lekkie” aż po „rzeka”, czyli od pierwszego do ostatniego wyrazu. Historia, która tu poznajemy co prawda nie jest „lekka”, lecz porywa nas niczym rwąca „rzeka”. Magda Stachula zadebiutowała porywając nas w świat zawiłej intrygi zawartej w powieści, której nie będziemy mogli odłożyć, aż do rozwikłania tajemniczej zagadki. Autorka wyjątkowo ciekawie poprowadził narrację. Każdy z bohaterów ma swój odpowiedni rozdział, który opowiada historię z ich perspektywy, widzianą ich oczami. Dzięki temu możemy na bieg wydarzeń spojrzeć z kilku punktów widzenia, które autorka zgrabnie i umiejętnie łączy w jedną całość. Wszystkie te obrazy niczym puzzle scalają się ze sobą, tworząc jeden spójny obraz poznawanej historii. Anita, Adam, Eryk i Marta, to cztery wyobrażenia na jedną fabułę, którą skroiła dla nas idealna autorka thrillera psychologicznego.

Oderwać się od tej książki nie sposób, pochłania, a my wchłonięci w tok wydarzeń brniemy w tę historię aż po jej kres. Magda Stachula umiejętnie uwypukla obraz psychologiczny postaci – analiza psychiki kobiety pragnącej odnaleźć się w roli matki jest tu świetnie zarysowana. Mocne emocje gwarantowane. Autorka stworzyła bardzo wyraziste postacie, każda z nich jest indywidualnością, różnym obrazem psychologicznym człowieka. Każdy z nas może odnaleźć w nich jakąś cząstkę siebie. Pytanie, do której z tych postaci jest nam mentalnie najbliżej? Która z nich jest odbiciem naszej psychologicznej duszy? Anita – główna bohaterka pragnie idealnego życia z idealnym dzieckiem i mężem u boku. Jednak życie nigdy nie jest doskonałe. Tak jest również w tej historii, którą warto poznać i wejść do tej gry pełnej pułapek, zagadek, których nie jesteśmy w stanie przewidzieć do ostatnich stron.

Debiut Magdy Stachuli jest jednym z nielicznych bowiem rzadko spotykanych. Nie każdy debiut jest tak mocnym i zauważalnym wejściem do świata literatury z gatunku thrillera psychologicznego. Autorce udało się to w pełni na tyle, że w mojej biblioteczce zawitały dwie następne powieści zatytułowane „Trzecia” i „W pułapce. Już pierwsza powieść pisarki mocno uplasowała ją na rynku, umiejscawiając na piedestale twórców tego gatunku. Thriller psychologiczny w Polsce nabrał nowej jakości, nowego wymiaru. A wszystko to dzięki absolwentce judaistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim, czyli Magdzie Stachuli. W książce mocno zauważalne jest podjęcie tematyki monitoringu, podglądania innych ludzi, co zawsze niesie ze sobą dreszczyk emocji, niepokoju. Tak samo jest w tej powieści. Powodów jest wiele. Dorzucić możemy również tempo akcji i ich nieoczekiwane zwroty, które powodują, iż czasem musimy odłożyć książkę na parę chwil, tak by móc przeanalizować tok wydarzeń. Napięcie jakie towarzyszy nam podczas lektury tej powieści jest tak ogromne, że gdyby zmierzyć je woltomierzem, wskazania aparatu wyświetlałyby maksymalne wartości. A zakończenie tej intrygującej historii zaskakuje nawet najbardziej przewidujących czytelników. Jedyne co można przewidzieć biorąc tę powieść do ręki, to gwarancję świetnej wręcz IDEALNEJ lektury, która spowoduje, że zapragniemy jeszcze więcej i więcej twórczości Magdy Stachuli. Muszę przyznać, że „Idealna” zaskarbiła sobie moje czytelnicze serce, dzięki czemu Pani Magda pozyskała kolejnego wielbiciela swojej twórczości. I przyznam, że warto być w gronie fanów tej Autorki, która elektryzuje i rozbudza czytelnicze zmysły. Debiutancka powieść wydana przez Wydawnictwo Znak jest znakiem literackich sukcesów pisarki, czego Jej życzę, ale również nam czytelnikom, którzy trzymając w ręku książki o takiej sile rażenia, przeżywają emocje nie do zapomnienia.

Dodaj komentarz