Druga odsłona tajemniczej wędrówki.

Po sukcesie pierwszej części zatytułowanej „Pierwszy Róg” przyszła pora na drugi tom cyklu fantasy Tajemnica Askiru. Richard Schwartz zaprasza nas do świata fantastycznej przygody z domieszką tajemniczości zadziwiając swych miłośników fabułą pełną napięcia i ładunkiem emocji wykreowanych postaci. Autor doskonale odnalazł się w tym świecie, umiejętnie zaprosił nas do niego, a my chętnie zmierzamy ku ścieżkom wytyczonym przez wojownika Havalda i wpadającą w pamięć i nasze serca pół-elfkę Leandrę de Girancourt. Richard Schwartz z ogromną siłą zaciekawia nas egzotyką orientu zawartą w krainie Askiru, do której zmierzamy niczym przez labirynt zakamarków za którymi czai się niebezpieczeństwo. Jednak bohaterowie, których poznaliśmy już w pierwszej części dodają nam poczucia bezpieczeństwa. Choć nie raz będziemy wzdrygać się na myśl o ich losy, lecz hardość Havalda oraz magiczne moce Leandry są ogromną siłą napędową w drodze do poszukiwania portalu, by móc ostatecznie dostać się do wymarzonego Askiru. W tym tomie poznajemy również tajemniczego wędrowca, który objaśnia naszym bohaterom działanie magicznych wrót. Zatem weźcie „głęboki wdech. Zapowiada się niezła zabawa”.

„Drugi Legion. Tajemnica Askiru” to nie tylko high fantasy na najwyższym poziomie. To również świetna przygoda dla każdego z nas. Powieść ta elektryzuje swoją fabułą, lecz również przyciąga nasz wzrok magiczną okładką dogłębnie ilustrującą magnetyzm, tajemniczość przygody, w którą wkraczamy otwierając jej pierwszą stronę niczym wrota do krainy pełnej niezapomnianych wrażeń. Dlatego też słowa uznania należą się nie tylko Richardowi Schwartzowi za wyjątkową powieść, lecz również Patrykowi Lubasowi, który po królewsku ubrał tę powieść w wykwintne szaty. Autor powieści przykuwa naszą uwagę opisami wydarzeń, których wraz z bohaterami doświadczamy, jak i również obrazowaniem miejsc, którymi podążamy. To sprawia, że wędrujemy przez tę powieść pogrążeni „w głębokich rozmyślaniach”. Myślę, że po tej lekturze wielu z nas zapragnie zamieszkać w Lassahndaar, Tolmar, Kalath czy Gasalabad.

Autor umiejętnie prowadzi nas po zakamarkach tej tajemniczej wędrówki, zapraszając równocześnie do gry, której zakończenie jest jedną wielką zagadką, a nasze przypuszczenia mogą rozmazać się jak we mgle. Historia, którą raczy nas Autor pochłonie nasze zmysły, a my będziemy dzierżyć w dłoniach tę powieść niczym miecz widoczny na jej okładce dopóty, dopóki nie przebrniemy przez jej wszystkie stronice, by na końcu odkryć zapisaną tajemnice. Ale czy aby na pewno na końcu tej drogi odnajdziemy klucz do rozwikłania zagadki, czy być może Autor tak pokierował naszymi ścieżkami, że rozwikłanie łamigłówki przyjdzie z następnymi tomami. Jedno jest pewne „Drugi Legion” trzyma poziom „Pierwszego Rogu”. I śmiem twierdzić, że Richard Schwartz w kolejnych częściach uraczy nas po królewsku niczym gospodarz w najlepszej gospodzie jak choćby „Pod Głowomłotem”. Zatem rozsiądźcie się wygodnie i wyruszcie w przygodę pełną magii oraz tajemnicy. Jedno jest pewne, że ten cykl fantasy jest gwarancją przygody pełnej nieoczekiwanych zwrotów akcji. Zatem do dzieła! Druga odsłona tajemniczej wędrówki ujmuje nas atmosferą, której nie sposób opisać w kilku zdaniach. Nawet opisane jej wyjątkowości w pięciuset znakach nie odda ducha tegoż klimatu jakim częstuje nas Richard Schwartz. Autor umiejętnie tworzy wyjątkową aurę przygody, do której warto wejść i zasmakować w jej wykwintności. Smacznego!

 

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments