Czekoladowy spadek
To bez wątpienia powieść z przesłaniem. To historia, która daje nadzieje i niesie ważną lekcję życia. Jeśli uwielbiacie piękne życiowe historie, a do lektury zasiadacie ze słodkimi przekąskami, to „Rok na końcu świata” jest właśnie dla Was. Zdecydowanie polecam i niecierpliwie czekam na drugą część Sagi czekoladowej.
W życiu zdarza się tak, że niespodzianki spadają na nas nieoczekiwanie. Nawet jeśli nie układa się po naszej myśli, los otwiera przed nami nowe karty. Daje nowe możliwości, wskazuje drogę, która jest dla nas szansą.
Podobnie było w życiu Niny Kostrzewskiej, bohaterki powieści Agnieszki Zakrzewskiej pt. „Rok na końcu świata”. To ciekawa historia, która zapewni wiele słodkich chwil podczas lektury. Smak czekolady towarzyszyć będzie Wam cały czas.
Nina prowadziła własną księgarnię. To było spełnienie jej marzeń. Niestety konkurencja okazała się bezlitosna dla klimatycznej księgarni z rodzinną atmosferą i kobieta zmuszona była zrezygnować z działalności. Na domiar złego jej przyjaźń z Manianą się rozpadła. Nie powiodło się ze wspólną działalnością, natomiast do rozpadu przyjaźni przyczynił się mąż Mańki – Iwo, który zarzucał kobiecie brak zainteresowania wobec ich dziecka.
Jednak jak to w życiu bywa „po burzy wstaje nowy dzień”. Los przygotował dla Niny niespodziankę. Od cioci, o której istnieniu nic nie wiedziała, otrzymuje spadek – sklep z czekoladkami w centrum miasteczka. Tylko jest jeden haczyk – przez najbliższy rok Nina nie może go sprzedać. Dlaczego? Jaki jest tego cel? Jak się okazuje Nina konkurować będzie z przystojnym właścicielem pobliskiej cukierni. Czy zatem konkurencja zamieni się w głębsze uczucie? Pewne jest to, że będzie ciekawie, a przede wszystkim słodko.
„Rok na końcu świata” to powieść o marzeniach oraz o drodze do ich realizacji. To również przykład tego, jak bardzo potrzebne jest wsparcie najbliższej rodziny. Niestety ojciec Witold nie był dla Niny oparciem, wręcz miał jej za złe, że nie została prawnikiem. Ale przecież to my sami wiemy, czego chcemy, jakie mamy marzenia i pasje. Nikt nie przeżyje życie za nas. I tutaj postawa Niny zasługuje na uznanie – za upór w realizacji siebie, swoich marzeń.
To bez wątpienia powieść z przesłaniem. To historia, która daje nadzieje i niesie ważną lekcję życia. Jeśli uwielbiacie piękne życiowe historie, a do lektury zasiadacie ze słodkimi przekąskami, to „Rok na końcu świata” jest właśnie dla Was. Zdecydowanie polecam i niecierpliwie czekam na drugą część Sagi czekoladowej.
Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Filia
