Ale mnie strzeż…!

Do moich rąk trafiła książka, której fabuła pozostawia trwały ślad w pamięci. Fabuła tej powieści porusza podejmowanym tematem niczym kropla wody drążąca skałę. Historia przepływa przez nasze emocje wartkim strumieniem, tworząc widoczną strużkę emocjonujących doznań. Mowa o debiutanckiej powieści „Ale mnie strzeż od wszelkiego złego” autorstwa Izabeli Buckiej, wobec której nie można przejść obojętnie. Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Novae Res. Nie tylko okładka książki przykuwa uwagę, lecz fabuła, która się pod nią skrywa, doprowadza nasze emocje do temperatury wrzenia.

Podczas czytania tej powieści wszystko w nas krzyczy, wręcz kipi złością, na fakt, iż takie wydarzenia miały miejsce w historii ludzkości. Pani Izabela na łamach tej książki pochyliła się nad jakże ważnym tematem tak zwanej akcji T4, w ramach której podczas II wojny światowej doszło do wymordowania kilkudziesięciu tysięcy pacjentów polskich szpitali psychiatrycznych. Akcja powieści rozgrywa się na przełomie 1939 i 1940 roku. Wówczas do szpitala psychiatrycznego położonego w miejscowości Płonna trafiają dwie młode kobiety. Pola, która po porodzie cierpi na depresję oraz uzdolniona plastycznie Natalia, borykająca się ze schizofrenią. Między kobietami zawiązuje się nić przyjaźni. Jednak ich leczenie brutalnie przerywa wojenna rzeczywistość, która nie omija również szpitalnych murów. Dochodzi wówczas do wydarzeń, które niszczą dotychczasowy spokój, a to, czego doświadczają kobiety nie można wymazać z ich pamięci. Po przejęciu szpitala przez wojska niemieckie dochodzi do zmiany personelu. Nowy dyrektor dr Kuntz wprowadza nowe zasady, dokonując na pacjentach niebezpiecznych eksperymentów. Pod pozorną chęcią wyleczenia pacjentów realizuje program T4 zmierzający do „likwidacji istnień niewartych życia”. Doktor za główny cel wziął sobie „Eutanazję niepełnowartościowych istnień”.

Lektura tej książki targa naszymi emocjami, zadaje mnóstwo pytań, które kłębią się w naszej głowie. Pytań, na które odpowiedzi nie odnajdują logicznego i sensownego wytłumaczenia takich praktyk. Tematyka książki nie należy do łatwych, lecz jest bardzo ważna, gdyż uświadamia nam istotę cierpienia, jakie każdego dnia towarzyszył pacjentom szpitala psychiatrycznego. Bez wątpienia Autorce udało się wprowadzić klimat strachu, dzięki czemu w pełni oddaje istotę ducha tamtych wydarzeń. Słowa podziękowania należą się Pani Izabeli Buckiej, gdyż poruszyła w tej książce bardzo ważny i niełatwy temat, o którym nie można zapomnieć. Mało jest twórczości dotyczącej tych wydarzeń, a dzięki tej książce pamięć o nich przetrwa, by uświadomić nam ogrom zła, jakiego w latach wojny doświadczyło społeczeństwo. I nie dziwi fakt, iż powieść „Ale mnie strzeż od wszelkiego złego” zdobyła pierwsze miejsce w VII edycji konkursu „Literacki Debiut Roku” prowadzonego pod patronatem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Za egzemplarz książki wraz z dedykacją serdecznie dziękuję Pani Izabeli, życząc jednocześnie dalszych sukcesów literackich. A nam czytelnikom życzę kolejnych powieści Autorki.

Dodaj komentarz