Recenzje

„Cudze oddechy” – historia, która oddycha emocjami

„Cudze oddechy” to także opowieść o dziedziczeniu. Nie tylko rzeczy czy ziemi, ale również emocji, lęków i milczenia. O tym, że czasami nosimy w sobie historie, których nawet nie znamy, ale które mimo wszystko wpływają na nasze życie. Po lekturze tej książki trudno pozostać obojętnym. To jedna z tych historii, które zostają w czytelniku jeszcze długo po odłożeniu książki na półkę. I właśnie dlatego postanowiłem docenić kreatywność autora w sposób szczególny. „Cudze oddechy” Pawła J. Sochackiego trafiają na moją półkę NIK – Najlepszych Interesujących Książek.

Niektóre historie czyta się po prostu – szybko, bez większego zastanowienia. Inne zostają w nas na długo, jak echo, które nie pozwala o sobie zapomnieć. „Cudze oddechy” Pawła J. Sochackiego zdecydowanie należą do tej drugiej kategorii. To powieść, która nie tylko opowiada historię, ale też powoli wciąga czytelnika w świat niedopowiedzeń, emocji i sekretów, które przez lata potrafią zmieniać ludzkie życie.

Muszę przyznać, że było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Pawła J. Sochackiego. I już na wstępie powiem jedno – jeśli wszystkie jego książki mają podobną siłę oddziaływania, to zdecydowanie mam jeszcze sporo do nadrobienia. Autor stworzył opowieść, która z jednej strony jest bardzo kameralna i skupiona na losach jednej bohaterki, a z drugiej – pokazuje szeroki obraz rzeczywistości powojennej Polski.

Akcja powieści rozpoczyna się w 1963 roku. Główna bohaterka, Olimpia, stoi na progu dorosłości i powoli zaczyna odkrywać, że świat wokół niej nie jest tak prosty, jak mogłoby się wydawać. Wychowana przez schorowaną matkę i zamkniętą w sobie ciotkę dziewczyna dorasta w atmosferze niedomówień, półprawd i tajemnic. Bieda, codzienna walka o normalność oraz cień wojennej przeszłości sprawiają, że jej życie od samego początku naznaczone jest niepokojem.

To właśnie ten klimat niepewności i niewypowiedzianych historii buduje fundament całej powieści. Autor bardzo umiejętnie pokazuje, że przeszłość potrafi oddychać tuż obok nas. Czasem w przedmiotach, czasem w miejscach, a czasem w ludziach, którzy nigdy nie opowiedzieli całej prawdy o tym, co naprawdę się wydarzyło.

Jednym z momentów przełomowych w życiu Olimpii jest tajemnicza śmierć jej szkolnej koleżanki. Wydarzenie to burzy kruche poczucie bezpieczeństwa, jakie jeszcze niedawno istniało w poniemieckim mieście. Nagle okazuje się, że pod powierzchnią codzienności kryją się historie, których nikt nie chce głośno wypowiadać.

To właśnie tutaj widać ogromną kreatywność autora w konstruowaniu fabuły. Paweł J. Sochacki nie prowadzi czytelnika prostą drogą od punktu A do punktu B. Zamiast tego buduje historię z wielu emocjonalnych fragmentów – wspomnień, domysłów, obserwacji i wydarzeń, które stopniowo składają się w większą całość. Dzięki temu powieść ma w sobie coś z literackiej układanki, którą czytelnik odkrywa kawałek po kawałku. Kiedy Olimpia wraz z matką i ciotką opuszcza miasto i przenosi się do opuszczonego domu w Leśnych Pąkach, historia nabiera zupełnie innego tempa. Z jednej strony jest w tym ruchu pragnienie ucieczki – od plotek, od spojrzeń ludzi, od ciężaru przeszłości. Z drugiej strony pojawia się nadzieja, że gdzieś w oddaleniu można zacząć oddychać spokojniej.

Leśne Pąki stają się miejscem szczególnym. To przestrzeń ciszy, ale też przestrzeń konfrontacji z tym, co niewypowiedziane. Autor bardzo sugestywnie buduje atmosferę tego miejsca – trochę nostalgicznego, trochę tajemniczego, a momentami nawet niepokojącego.

Kolejnym ważnym etapem w życiu bohaterki jest praca w PGR-ze. Ten fragment powieści jest niezwykle interesujący, ponieważ pokazuje codzienność PRL-owskiej prowincji bez idealizowania, ale też bez taniego potępiania. Widzimy zarówno blaski wspólnej pracy, jak i cienie systemu, który często dzielił ludzi na lepszych i gorszych. Olimpia poznaje różne oblicza świata dorosłych. Uczy się, że życie rzadko jest czarno-białe. Że ludzie potrafią być jednocześnie dobrzy i okrutni, odważni i przestraszeni, lojalni i zdradliwi. To właśnie te drobne obserwacje sprawiają, że bohaterka staje się postacią bardzo autentyczną.

Warto też zwrócić uwagę na emocjonalną warstwę tej powieści. „Cudze oddechy” to książka, która porusza czytelnicze emocje w sposób subtelny, ale bardzo skuteczny. Autor nie epatuje dramatyzmem, nie próbuje na siłę wzruszać. Zamiast tego pozwala historiom i bohaterom mówić własnym głosem. Czytelnik powoli zaczyna rozumieć, jak wielki ciężar nosi w sobie Olimpia. Jej decyzje – dotyczące pracy, przyszłości, a przede wszystkim pomocy chorej matce – nie są łatwe. Każdy wybór coś kosztuje. Każda droga oznacza rezygnację z czegoś innego. I właśnie w tym tkwi siła tej książki. Paweł J. Sochacki pokazuje, że dorastanie to nie tylko czas marzeń, ale też moment, w którym trzeba zmierzyć się z prawdą o świecie i o sobie samym.

Na szczególne uznanie zasługuje styl autora. Narracja jest spokojna, momentami wręcz kontemplacyjna, ale jednocześnie bardzo sugestywna. Zdania płyną naturalnie, a kolejne sceny tworzą obraz rzeczywistości, który łatwo sobie wyobrazić.

Nie ma tu zbędnego literackiego nadęcia ani akademickiego dystansu. Jest za to opowieść prowadzona z wyczuciem, w której każdy element ma swoje miejsce. Styl, narracja oraz sposób budowania historii zdecydowanie zasługują na uznanie. Autor świetnie radzi sobie także z budowaniem atmosfery epoki. PRL-owska prowincja nie jest tutaj tylko tłem wydarzeń. Staje się pełnoprawnym bohaterem powieści – z jej surowym pięknem, codziennymi trudnościami i ludźmi próbującymi znaleźć w tym wszystkim swoje miejsce.

„Cudze oddechy” to także opowieść o dziedziczeniu. Nie tylko rzeczy czy ziemi, ale również emocji, lęków i milczenia. O tym, że czasami nosimy w sobie historie, których nawet nie znamy, ale które mimo wszystko wpływają na nasze życie. Po lekturze tej książki trudno pozostać obojętnym. To jedna z tych historii, które zostają w czytelniku jeszcze długo po odłożeniu książki na półkę. I właśnie dlatego postanowiłem docenić kreatywność autora w sposób szczególny. „Cudze oddechy” Pawła J. Sochackiego trafiają na moją półkę NIK – Najlepszych Interesujących Książek. To wyróżnienie dla historii, które potrafią wciągnąć, poruszyć i zostać z czytelnikiem na dłużej.

Ta powieść ma w sobie wszystko, czego szukam w dobrej literaturze: emocje, ciekawych bohaterów, autentyczny klimat i historię opowiedzianą z wyczuciem. Jeśli więc ktoś szuka książki, która nie tylko opowiada historię, ale naprawdę pozwala ją poczuć – „Cudze oddechy” będą bardzo dobrym wyborem. A dla mnie to dopiero początek znajomości z twórczością Pawła J. Sochackiego. I mam przeczucie, że nie ostatni.

Książka pt. „Cudze oddechy” ukazała się nakładem Wydawnictwa Zwierciadło

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…