Podróż po przestworzach SF z Wielkim Mistrzem SFWA
Sięgając po „Filmowy wehikuł czasu”, przenosimy się w przeszłość. Odkrywamy historię wikingów, a tym samym możemy dowiedzieć się, co sprawiło, że osiedlili się oni w Ameryce. Zabawna konstrukcja historii osadzonej w klimacie science fiction sprawia, że nieco inaczej spoglądamy na ten gatunek. Harry Harrison zaskakuje surrealizmem, który odnajdujemy na kartach tej książki. Książki niezwykłej, jakże innej od innych. Od tych, które zabierają nas w podróż po świecie science fiction.
Harry Harrison zaprasza nas do podróży po przestworzach science fiction. I każdy miłośnik tego gatunku nie może odpuścić sobie tej przyjemności. Zresztą nie można odmówić Wielkiemu Mistrzowi Science Fiction Hall of Fame. „Filmowy wehikuł czasu” to wejście do świata, którego próżno szukać za oknami naszych domostw. Do świata, którego bramy raz przekroczone otwierają przed nami wymiar fantastycznych doznań. Gdy już przejdziecie w cykl czytania, odkrywana historia nie pozwoli Wam się od niej oderwać. Będziecie niczym zaprogramowany automat, który wpadnie w wir historii zabawnej, fantastycznej, nieskrępowanej żadnymi granicami, gdyż Harry Harrison puścił wodzę wyobraźni z maksymalną siłą, oddziałując na nasz układ czytelniczy. Zatem bierzcie i czytajcie.
Sięgając po „Filmowy wehikuł czasu”, przenosimy się w przeszłość. Odkrywamy historię wikingów, a tym samym możemy dowiedzieć się, co sprawiło, że osiedlili się oni w Ameryce. Zabawna konstrukcja historii osadzonej w klimacie science fiction sprawia, że nieco inaczej spoglądamy na ten gatunek. Harry Harrison zaskakuje surrealizmem, który odnajdujemy na kartach tej książki. Książki niezwykłej, jakże innej od innych. Od tych, które zabierają nas w podróż po świecie science fiction. Autor czyni to z sarkazmem i ironią, co pozwala czytelnikom, którzy nie sięgają tak często po SF, odnaleźć w tym gatunku coś, co sprawi, że w przyszłości chętniej wybierać będą tytuły z fantastyki naukowej.
Czy „Filmowy wehikuł czasu” to dobry materiał na film? Doskonały! Myślę, że wielu zgodzi się ze mną w tej opinii. I przyznam szczerze, że ta książka różni się od innych tym, że czuć na jej kartach styl dawnych lat, których próżno szukać w obecnej, współczesnej literaturze science fiction. Dzięki tej książce dzisiejszy czytelnik może poznać klimat, jaki unosił się z książek SF minionej epoki. Warto tu nadmienić, iż pierwsze wydanie tej książki pochodzi z roku 1967. Sami dobrze wiemy, że na przestrzeni tylu lat, wiele się zmieniło. Również w literaturze, w czytelniczych gustach i pisarskich pomysłowościach. Warto sięgnąć po ten tytuł, by odkryć, to, co dawne, dalekie… a dziś w zasięgu naszych rąk.
Książka „Filmowy wehikuł czasu” ukazała się nakładem Domu Wydawniczego Rebis