3 Szoty z Urszulą Cur i Dorotą Kowalską
…Naszym celem było stworzenie książki, która łączy przystępność z profesjonalizmem – tak, by zainspirować przyszłych profilerów, ale też przybliżyć ten zawód każdemu, kto po prostu chce zrozumieć, jakie ślady zbrodniarz zostawia na miejscu zbrodni i jak się z nich korzysta w profilowaniu nieznanych sprawców. Ważnym celem było także poszerzenie wiedzy o potencjalnych zagrożeniach, a więc bezpieczeństwie, o które możemy zadbać mając świadomość, na co zwracać uwagę. Świadomość to początek bezpieczeństwa osobistego…
Czyt-NIK: Czym jest profilowanie? Dla niektórych jest „wróżeniem z fusów”. Nic bardziej mylnego. Czy książka „Profil zabójcy” pozwoli obalić ten krzywdzący mit?
Urszula Cur: Profilowanie to naukowa metoda diagnozy psychologicznej, której celem jest opracowanie profilu nieznanego sprawcy. Opiera się na danych z miejsca zbrodni, wzorcach aktywności sprawców oraz wiedzy z zakresu psychologii, psychopatologii i kryminalistyki. Wbrew powszechnym skojarzeniom z „wróżeniem z fusów”, profilowanie nie polega na zgadywaniu, lecz na wnioskowaniu opartym na faktach.
Książka „Profil zabójcy” ma szansę skutecznie obalić ten mit. Pokazuje, jak wygląda proces profilowania od kuchni – z wykorzystaniem realnych spraw, analizy dowodów i wiedzy naukowej. Z kart książki da się jasno wyczytać, że to żmudna, systematyczna praca, która może pomóc zawęzić krąg podejrzanych, zrozumieć motywację sprawcy i przewidzieć jego kolejne kroki. To nie magia, lecz nauka w służbie śledztwa.
Dorota Kowalska: Właściwie nie mam nic do dodania. Tak, oglądając filmy czy czytając książki o profilerach, a jest ich całkiem sporo, można czasami odnieść wrażenie, że to osoby obdarzone niesamowitą intuicją, niemal nadprzyrodzonymi zdolnościami. Pewnie w niektórych przypadkach tak jest, ale, zgadzam się z Ulą, w rzeczywistości, ich codzienność to przede wszystkim ciężka praca opata na ogromnej wiedzy i doświadczeniu.
Czyt-NIK: Często zastanawiałem się, czy profilerem może zostać każdy? Czy tylko wiedza i umiejętności pozwalają wykonywać tę pracę? A może należy posiadać pewien gen doskonałości w dedukcji w łączeniu faktów, a przede wszystkim obrazów pozostawionych na miejscu zbrodni? Proszę zdradzić jakie cechy, umiejętności powinien posiadać profiler?
Urszula Cur: Chociaż wiele osób fascynuje się pracą profilera, mało kto zdaje sobie sprawę, jak wymagający jest to zawód. Efektywny profiler musi mieć przede wszystkim odpowiednie wykształcenie kierunkowe, ale ważne są też zdolność analitycznego myślenia – łączenie pozornie niepowiązanych faktów w całość. Umiejętność zauważania rzeczy, które innym umykają, ale nie na zasadzie „przeczucia”, tylko rozumienia ludzkich zachowań. Ważna jest umiejętność słuchania i obserwacji – nie tylko tego, co ktoś mówi, ale jak mówi, jak się zachowuje, jak reaguje. Dobrze jest, jeśli konstrukcja psychiczna jakoś dopuszcza pracę z trudnymi sprawami, obrazami, emocjami. Czy potrzebny jest „gen doskonałości”? Raczej nie gen, ale odpowiedni zestaw cech psychicznych, które trudno wyćwiczyć, jeśli ktoś ich nie ma.
Dorota Kowalska: Myślę, że profiler musi posiadać również umiejętność „docierania” do ludzi, przemyślanego prowadzenia rozmowy, zadawania odpowiednich pytań, ważna jest ta umiejętność, o której Ula wspomniała – słuchania, obserwacji, wyciągania wniosków. Profiler musi też być, mam tego pewność po naszych rozmowach, osobą niesłychanie silną psychicznie. Profilerzy obcują na co dzień ze śmiercią, okrucieństwem, niesprawiedliwością, czasami czują się bezradni. Muszą umieć sobie radzić z tymi emocjami, nie przenosić ich do życia prywatnego, chociaż wiadomo, jakie to trudne, pytanie, czy w ogóle możliwe. Obcowanie ze zbrodnią, złem jest po prostu niesłychanie obciążające i pewnie nie każdy jest w stanie taki ciężar udźwignąć.
Czyt-NIK: „Profil zabójcy”, to książka nie tylko dla miłośników kryminałów, lecz również studentów kryminalistyki, którzy w przyszłości pragną być mistrzami tej profesji. Ta książka jest doskonałym sposobem na odkrycie sposobów profilowania. Proszę zdradzić do jakiej grupy czytelników kierują Panie tę książkę?
Urszula Cur: Książka „Profil zabójcy” została napisana z myślą o kilku grupach czytelników – bo profilowanie to temat, który fascynuje nie tylko specjalistów. Przede wszystkim kierujemy ją do studentów psychologii, kryminalistyki, prawa czy bezpieczeństwa, którzy chcą lepiej zrozumieć, czym naprawdę jest praca profilera. To świetne uzupełnienie wiedzy akademickiej – pokazuje, jak teoria przekłada się na praktykę i z jakimi realnymi wyzwaniami mierzy się profiler, ale także szerzej – wyzwaniami śledztwa.
Drugą ważną grupą są osoby pracujące w służbach – policji, prokuraturze, wymiarze sprawiedliwości – dla których profilowanie może być dodatkowym narzędziem w analizie przestępstw. Mogą korzystać z ekspertyz biegłych psychologów w zakresie profilowania, ale dobrze jest, jeśli mają solidną wiedzę o psychologii przestępczości i profilowaniu sprawców a nie tę pochodzącą z popkultury, np. seriali kryminalnych. Nie zapominamy też o pasjonatach kryminałów i reportaży sądowych, którzy chcą wyjść poza fikcję i zobaczyć, jak wygląda prawdziwe śledztwo i profilowanie sprawcy „od kulis” – bez uproszczeń znanych z filmów czy seriali.
Naszym celem było stworzenie książki, która łączy przystępność z profesjonalizmem – tak, by zainspirować przyszłych profilerów, ale też przybliżyć ten zawód każdemu, kto po prostu chce zrozumieć, jakie ślady zbrodniarz zostawia na miejscu zbrodni i jak się z nich korzysta w profilowaniu nieznanych sprawców. Ważnym celem było także poszerzenie wiedzy o potencjalnych zagrożeniach, a więc bezpieczeństwie, o które możemy zadbać mając świadomość, na co zwracać uwagę. Świadomość to początek bezpieczeństwa osobistego.
Dorota Kowalska: W „Profilu zabójcy” opowiadamy też o historii profilowania, o jego początkach – dla mnie to fascynująca część tej książki. Analizujemy śledztwa dotyczące zabójstw dokonanych przez Kubę Rozpruwacza, Dusiciela z Bostonu, innych seryjnych zabójców, które dały początek profilowaniu. Ale omawiamy również sprawy współczesne, głośne, takie, którymi żyła cała Polska i które często wciąż pozostają nierozwiązane. Rozmawiamy o zaginięciach, sytuacjach, kiedy ktoś znika bez śladu. Ula tłumaczy, co w takich sytuacjach może zrobić i robi profiler. Dla mnie, może dlatego, że nie studiowałam psychologii, bardzo ciekawe są te rozdziały, które wiążą się z psychologią właśnie, charakteryzują na przykład psychopatów, socjopatów, narcyzów, tłumaczą, dlaczego kobiety tkwią w toksycznych związkach, czy próbują dać odpowiedź na pytanie co sprawia, że ktoś staje się seryjnym mordercą. Bardzo dużo w naszej książce psychologii i to na pewno jej spory plus. Ale też pytań o dylematy, rozterki pracy śledczych, o ich codzienne życie.
