Wywiady

3 Szoty z Krzysztofem Drozdowskim

…Chciałem się zmierzyć z tematem epoki PRL, chciałem by było to nowe otwarcie na mojej pisarskiej drodze. Kilka z opisanych historii znajdzie swoje rozwinięcie w osobnych książkach. Można więc uznać, że to było takie zbadanie swoich możliwości, tego czy moi czytelnicy zechcą się zainteresować tym co mam do opowiedzenia o PRL…

Czyt-NIK: PRL, to okres w historii Polski, który ma swoich zwolenników oraz przeciwników. Nie zamierzam pytać Pana, po której stronie stanąłby w tej ocenie. Zapytam jednak, co sprawiło, że postanowił Pan ukazać polskiemu czytelnikowi kulisy afer, skandali, morderstw w czasach PRLu?

Krzysztof Drozdowski: Jestem dzieckiem PRL, tzn urodziłem się w jego schyłkowym okresie, więc osobiście niczego nie pamiętam. Choć oczywiście wzrastałem wśród wspomnień o minionych wydarzeniach. Przez wiele lat uważałem, że jeszcze jest za wcześnie na to bym się zajął tym okresem. Zbierałem jednak historie, które w jakiś sposób mnie ciekawiły, bawiły a czasem przerażały. I w ten sposób powstała ta publikacja.

Czyt-NIK: „Afery, skandale, morderstwa. Najgłośniejsze sprawy PRL” jest książką bogatą w wiedzę historyczną. Proszę przyznać, do której grupy czytelników kieruje Pan tę książkę? Dla ludzi, którzy żyli w tamtych czasach, aby mogli przypomnieć sobie historię, czy dla młodego czytelnika, aby historię tę przekazywać kolejnym pokoleniom? A może jednak nie szufladkuje Pan swej książki do określonych grup?

Krzysztof Drozdowski: Szczerze, to nie myślałem o tej książce w takich kategoriach. To ciekawe, ze mógł Pan tak pomyśleć. Ja bardziej tę książkę pisałem dla siebie. Chciałem się zmierzyć z tematem epoki PRL, chciałem by było to nowe otwarcie na mojej pisarskiej drodze. Kilka z opisanych historii znajdzie swoje rozwinięcie w osobnych książkach. Można więc uznać, że to było takie zbadanie swoich możliwości, tego czy moi czytelnicy zechcą się zainteresować tym co mam do opowiedzenia o PRL.

Czyt-NIK: Przeczytałem Pana dwie książki – „Afery, skandale, morderstwa. Najgłośniejsze sprawy PRL” oraz „Stryczek dla Rączki”. Są one wyrazem Pana ogromnej wiedzy historycznej i zainteresowania historią. Proszę zdradzić, co sprawiło, że narodziło się w Panu to zainteresowanie?

Krzysztof Drozdowski: Nie mogę wskazać jakiejś jednej przyczyny. To nawarstwiało się u mnie przez lata. Na pewno na etapie szkoły średniej już wiedziałem, że chcę związać się z opowiadaniem historii, co przez wiele lat się nie udawało. Moja droga zawodowa potoczyła się zupełnie inaczej. Jednak oprócz pracy zawodowej cały czas zbierałem materiały, spotykałem świadków i pisałem. W ten sposób w ciągu 12 lat opublikowałem 34 książki i ponad 300 artykułów. I czuję, że dopiero teraz zaczynam spełniać swoje wielkie marzenie.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…