3 Szoty z Kamilem Gopaniukiem
…warto przeczytać książkę dwa razy albo przeczytać i odsłuchać audiobooka – gdzie znany i lubiany Dariusz Odija nie tylko „czyta”. On tę historię barwnie opowiada. To będą zupełnie inne doznania!…
Czyt-NIK: „Droga bez końca” to Pana debiutancka książka wydana własnym sumptem. Proszę zdradzić, co sprawiło, że postanowił Pan zaistnieć w polskiej literaturze i co w tym procesie było najtrudniejsze, a co sprawiało Panu najwięcej frajdy? Mam tu na myśli, pisanie, wydawanie, promowanie, redagowanie, cały proces wydawniczy, który wziął Pan na swoje barki?
Kamil Gopaniuk: Obecnie od 20 lat zajmuje się dziennikarstwem, a od 10 lat dodatkowo szeroko pojętym IT. Uważam, że przyszedł czas na zmiany. Jest wiele artykułów zachęcających ludzi do zmian pod tytułem: „rzucił korpo i zaczął hodować jedwabniki”. Myślę, że to zbyt radykalne jak dla mnie, by rzucić wszystko i zaczynać zawodowo od nowa. Wolę pewien rodzaj ewolucji. Pisanie książek wydało mi się odpowiednim kierunkiem.
Najtrudniejsze było stworzenie czegoś jednocześnie długiego i spójnego. Dotychczas pisałem krótkie teksty. A największą frajdę dawało mi wypisywanie dedykacji i podpisywanie książek. To nie tylko „autograf”, ale pamiątka, do której czytelnik może wrócić po latach i przypomnieć – jak to było, gdy kupował „Drogę bez końca”. Czy padał deszcz, wiało i nudził się w domu? A może był strasznie zdenerwowany i uznał, że ta książka będzie doskonałą rozrywką.
Czyt-NIK: Wyjątkowe i jakże wpadające do naszej wyobraźni opisy świata, do którego wkraczamy otwierając się na lekturę powieści „Droga bez końca”. Emocjonująca przygoda, do której zaprasza Pana czytelnika. Kunszt tworzenia historii i umiejętność jej zapisania. To tylko garstka wymienionych przeze mnie walorów płynących z lektury książki. Proszę odrzucić na bok skromność i podać kolejne mocne strony Pana debiutu.
Kamil Gopaniuk: To trudne pytanie, ale myślę że ta książka ma drugie dno. Gdy ją przeczytamy i wciągniemy się w historię, to przeżyjemy przygodę razem z bohaterami. Ale, jeżeli chłoniemy popkulturę jak autor, to znajdziemy tam wiele interesujących nawiązań do innych dzieł – niekoniecznie książek. Dlatego warto przeczytać książkę dwa razy albo przeczytać i odsłuchać audiobooka – gdzie znany i lubiany Dariusz Odija nie tylko „czyta”. On tę historię barwnie opowiada. To będą zupełnie inne doznania!
Czyt-NIK: Książką „Droga bez końca” zadebiutował Pan w mocnym stylu. Jestem przekonany, że pójdzie Pan za ciosem i uraczy czytelników kolejnym tytułem. Proszę zdradzić swoje pisarskie plany.
Kamil Gopaniuk: Wydanie książki to bardzo emocjonujący czas. Ciągłe rozmyślanie o tym czy ktoś to kupi i zechce przeczytać czy też paleta książek zostanie ze mną już na zawsze. Po przedsprzedaży jestem jednak dobrej myśli. Gdy tylko ostatnia książka z pierwszego wydania wyruszy do swojego nowego właściciela, zapewne nabiorę wiatru w żagle, by rozmyślać o tym co literacko dalej.
