Recenzje

Przerażające oblicze bestii

Jeśli o literacką wartość chodzi, to zdecydowanie „Stryczek dla Rączki. Rekonstrukcja zbrodni, która wstrząsnęła Bydgoszczą” jest książką godną polecenia. Napisaną z dbałością o każdy szczegół. To, co ważne autor nie wydaje sądów, prywatnych ocen, lecz z dojrzałym obiektywizmem ukazuje dramatyczne wydarzenia, które wstrząsnęły bydgoską społecznością.

W 1960 roku bydgoską społecznością wstrząsnęły doniesienia o zbrodni dokonanej przez bestię, bo trudno Tadeusza Rączkę nazwać człowiekiem. To, co wydarzyło się na ulicy Długosza, na długo, jeśli nie na zawsze pozostało w pamięci mieszkańców. Dzisiaj Krzysztof Drozdowski z dziennikarską skrupulatnością, dokładnością ukazuje nam szczegóły tej bestialskiej zbrodni. Zbrodni, która uderza świadomością, iż człowiek jest w stanie dokonać tak brutalnego czynu. Dlatego też prokurator A. Lewandowski zadaje pytanie „czy ten, który siedzi przed nami na ławie oskarżonych jest godzien nazwy człowieka?”. Idąc dalej, udziela odpowiedzi „Nie, to nie człowiek – to bestia!”. A Czyt-NIK zada pytanie Wam, Drodzy Czytelnicy – dlaczego jeszcze niektórzy z Was nie sięgnęli po książkę „Stryczek dla Rączki. Rekonstrukcja zbrodni, która wstrząsnęła Bydgoszczą”. Uczyńcie to! Koniecznie!

Krzysztof Drozdowski ukazuje kulisy zbrodni, która nie jest odzwierciedleniem fikcji literackiej, lecz niestety prawdziwych wydarzeń. Prawdziwej tragedii, młodego rodzeństwa. Ich życie w jednej chwili zostało przerwane. Brutalnie! Bestialsko! A motyw zbrodni szokuje, bulwersuje. Choć myślę, że nie ma takiego motywu, który uprawnia kogokolwiek z nas do bestialskiego mordu.

Dzięki sprawności Milicji Obywatelskiej oraz obywatelskiej pomocy Tadeusz Rączka został schwytany i skazany na karę śmierci. Karę, która w Polsce obowiązywała jeszcze do 21 kwietnia 1988 roku. Nie chcę tu debatować o słuszności, zasadności (czy też nie) kary śmierci. Myślę, że każdy z nas odpowie sobie na to pytanie w zgodzie z własnym systemem wartości.

Jeśli zaś o literacką wartość chodzi, to zdecydowanie „Stryczek dla Rączki. Rekonstrukcja zbrodni, która wstrząsnęła Bydgoszczą” jest książką godną polecenia. Napisaną z dbałością o każdy szczegół. To, co ważne autor nie wydaje sądów, prywatnych ocen, lecz z dojrzałym obiektywizmem ukazuje dramatyczne wydarzenia, które wstrząsnęły bydgoską społecznością. Wstrząsnęły bardzo, a świadczyć może o tych chociażby fakt, że na pogrzeb rodzeństwa przybyło około 50 000 osób.

Krzysztof Drozdowski na kartach książki „Stryczek dla Rączki. Rekonstrukcja zbrodni, która wstrząsnęła Bydgoszczą”, przeprowadził dogłębną rekonstrukcję zbrodni dokonanej przez młodego mężczyznę, który miał trudne dzieciństwo. Myślę, że każdy zgodzi się ze mną, że to nie usprawiedliwia bestialskiego czynu, którego dopuścił się Tadeusz Rączka. Morderca, który nie wykazał żadnej skruchy, a jego jedyną refleksją było to, że nie udało mu się uniknąć odpowiedzialności za dokonany czyn. To zadaje pytanie – jak rodzi się bestia? Co sprawia, że się nią staje? Zresztą autor tej książki zadaje wiele pytań. Pytań, które dotykają tematu najczarniejszych, najmroczniejszych zakamarków „nie-ludzkiej”, bestialskiej natury.

Książka „Stryczek dla Rączki. Rekonstrukcja zbrodni, która wstrząsnęła Bydgoszczą” ukazała się nakładem Wydawnictwa Brda

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…