3 Szoty z Michałem Borowskim
…Zgubiliśmy radość z życia, uciekamy w sztuczny świat, w którym możemy być odważni i bezkarni. W czasach, kiedy internet dopiero wchodził w codzienność dzieci, młodzież, a także dorośli spędzali więcej czasu z ludźmi. Teraz większość zamyka się w swoim małym świecie, gdzie można być, kim tylko się chce…
Czyt-NIK: Zdaniem wielu czytelników bajka przeznaczona jest dla dzieci. Jednak po przeczytaniu Pana bajki, stwierdzam, że powinien sięgnąć po nią każdy, niezależnie od metryki. Dlaczego „Przygoda Grzebcia” jest dla każdego czytelnika?
Michał Borowski: To prawda, że Grzebcio jest opowiadaniem dla młodego czytelnika. Jednak obserwując społeczeństwo nie da się nie zauważyć, że większość z nas ma problem z odstawieniem wirtualnego świata na dłużej niż 2-3h. Wystarczy się rozejrzeć, siedzimy przyklejeni do komórek czy to w autobusach, w kolejce do lekarza, w sklepach, po prostu wszędzie.
Czyt-NIK: „Przygoda Grzebcia” to bajka z morałem. Czego uczy nas podróż na planetę Śmiechałków?
Michał Borowski: Zgubiliśmy radość z życia, uciekamy w sztuczny świat, w którym możemy być odważni i bezkarni. W czasach, kiedy internet dopiero wchodził w codzienność dzieci, młodzież, a także dorośli spędzali więcej czasu z ludźmi. Teraz większość zamyka się w swoim małym świecie, gdzie można być, kim tylko się chce. Co gorsze od małego dzieciom daje się tablet w rękę, bo tak wygodniej. Dorośli wręcz zaniedbują własne dzieci, nie pokazują jak super można spędzić czas na podwórku.
Czyt-NIK: Uzależnienie od telefonów, gier komputerowych, Internetu, to obecnie problem, który dotyka wielu młodych ludzi. Ludzi, którzy nie widząc alternatyw na ciekawe spędzenie czasu, popadają w uzależnienie. Myślę, że „Przygoda Grzebcia” powinna trafić do rąk wielu dzieci, aby poprzez lekturę tej bajki, wszczepili chęć do czytania i sięgania po książki. Co sprawiło, że podjął Pan się takiego tematu i dlaczego warto sięgnąć po Pana książkę?
Michał Borowski: „Przygoda Grzebcia” szczerze mówiąc powstała pod wpływem impulsu. Co prawda od ukończenia szkoły średniej chciałem wydać książkę, kryminał. Jednak poprzez profesjonalne wydawnictwa, to spore koszty, zwłaszcza dla nowych autorów. Wiele lat później dowiedziałem się, że jest organizowany konkurs, w którym można było wygrać wydanie swojej książki. A temat opowiadania pojawiał się na każdym kroku. Dzieci nie spędzają czasu na powietrzu, a jeżeli już takie się zdarzają to głównie z telefonami w ręku. Tak powołałem do życia „Przygoda Grzebcia”. Konkursu nie wygrałem oczywiście, a historia na kolejne lata trafiła do szuflady.
Dlaczego warto? Może, chociaż kilka osób zrozumie, że ciekawie czas można spędzić również w realu, nie tylko w sieci. „Przygoda Grzebcia„ zawiera ekstremalne skutki, których nikomu nie życzę. Jednak wierzę, że taki przekaz pozwoli zrozumieć, jakie zagrożenia zwłaszcza dla młodych głów może nieść za sobą sieć pełna przemocy, nienawiści, agresji czy iluzji bezkarności. My rodzice budujemy przyszłość dla przyszłych pokoleń i to od nas zależy, jakie wartości przekazujemy naszym dzieciom.
