Recenzje

Z deszczu pod rynnę traumatycznych doświadczeń

Nie ukrywam, że „Dom bólu” to historia warta polecenia. Pomimo jej trudności poznać powinien ją każdy z nas. To ważne, aby uczulić nas na zło. Zwłaszcza zło dokonywane z rąk osób, które dla swych ofiar powinny być ostoją. Zwłaszcza gdy ofiarą są dzieci nie mogące, nie potrafiące same się obronić. Niestety historia Zosi Korcz pokazuje, że często uciekając z przemocowego domu, ofiary tworzą taki sam, nie mając obrazu domu „właściwego” pełnego miłości, zrozumienia, akceptacji.

Porażająca i przerażająca jest świadomość o istnieniu zła zadawanego człowiekowi przez drugiego człowieka. Zła dokonywanego z rąk osoby, która powinna być dla ofiary przystanią bezpieczeństwa. A jest katem w skórze diabła. „Dom bólu” to powieść mocno trafiająca do naszej świadomości, do wrażliwości czytelniczej. Kamila Jannasz w debiutanckiej powieści pokazała, że zło w wielu przypadkach jest przechodnie. Czasami ofiary wychodząc z jednego ogniska zła, którego doświadczyły w domu rodzinnym, wpadają w kolejne. To spirala, z której trudno się wydostać. Autorka dobitnie i dosadnie ilustruje nam historię Zosi Korcz. Historię, która zapewne jest kalką wielu podobnych. A pewne jest to, że tę książkę polecam każdemu czytelnikowi, niezależnie od tego po jaki gatunek sięga najchętniej. Dla tej książki warto zrobić wyjątek, warto zrobić miejsce w kolejce książek do przeczytania. Gdy już to uczynicie i poznacie historię zapisaną na kartach tej powieści, to jestem przekonany, że umieścicie ją na półce NIK – Najlepszych Interesujących Książek.

„Dom bólu” to historia do szpiku kości przesiąknięta złem, traumą, bólem głównej bohaterki. Zosia nie zasługiwała na tak ogromną falę zła. Nikt nie zasługuje! Na zło z rąk rodziców. Zło zrodzone w domu, który powinien być bezpieczną przystanią, w której wzrastamy. Niestety w domu w jednej z mazowieckich wsi, zło zbierało największe żniwo. Miłość zastąpiło cierpienie. Bezpieczeństwo przekształciło się w ciągły strach, lęk o każdy dzień życia. Dla Zosi dom rodzinny, był siedliskiem patologii, przemocy ze strony matki. Pewnego dnia Zosia spojrzała z nadzieją w przyszłość. Ucieczka miała być początkiem nowego, lepszego, bezpieczniejszego życia. Nic bardziej mylnego. Niestety jak się okazuje nadzieje Zofii były płonne. Relacja z mężczyzną, która miała być nowym początkiem, okazała się otchłanią zła i przemocy.

Czy Zofia zdoła wyrwać się z tej spirali? Czy znajdzie w sobie na tyle sił, aby stworzyć rodzinę, w której miłość i poczucie bezpieczeństwa są gwarancją szczęścia i radości? Czy może jednak niestety zło jest wpisane w jej los? Koniecznie przekonajcie się sami i sięgnijcie po debiutancką powieść Kamili Jannasz.

Nie ukrywam, że „Dom bólu” to historia warta polecenia. Pomimo jej trudności poznać powinien ją każdy z nas. To ważne, aby uczulić nas na zło. Zwłaszcza zło dokonywane z rąk osób, które dla swych ofiar powinny być ostoją. Zwłaszcza gdy ofiarą są dzieci nie mogące, nie potrafiące same się obronić. Niestety historia Zosi Korcz pokazuje, że często uciekając z przemocowego domu, ofiary tworzą taki sam, nie mając obrazu domu „właściwego” pełnego miłości, zrozumienia, akceptacji.

„Dom bólu” to powieść z mocną historią. Historią, która dosadnie trafia do naszej wrażliwości, do naszych sumień, sprawiając, że emocje dotykają naszych najczulszych strun. Jednak pomimo straszliwości poznanej historii, warto pochylić się nad lekturą tej powieści. Powieści, którą Kamila Jannasz debiutuje w bardzo dobrym stylu.

Pani Kamilo, dziękuję za odwagę w ukazaniu historii Zosi Korcz. Dziękuję za siłę w stworzeniu dzieła literackiego, które zasługuje na uznanie. Co też czynię, zapewniając czytelników, że lektura Pani powieści powinna być wpisana do kalendarza każdego czytelnika. Każdego człowieka, wrażliwego na historie z życiowym przesłaniem. Zdecydowanie polecam!

Książka „Dom bólu” ukazała się nakładem Wydawnictwa Novae Res

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…