Bez wątpienia Barbara Mikulska ponownie zachwyciła mnie piękną, jakże życiową historią, która zapisana na kartach „Przekupić wiedźmę. Matylda” niczym kojący balsam wlewa się w nasze czytelnicze serce. Moje przepełniła błogim relaksem, odprężeniem, niech również trafi do Waszej czytelniczej emocjonalności.
Barbara Mikulska zaskarbiła moje czytelnicze serce powieścią „Przekupić wiedźmę. Zosia”. Teraz po przeczytaniu kolejnej książki „Przekupić wiedźmę. Matylda” mogę ponownie przyznać, że autorka zaprosiła mnie do wyjątkowego świata, w którym poznałem piękną, poruszającą historię Matyldy. Nie ukrywam, że historia ta może być dla każdego z nas balsamem, motorem do działań. Jednym słowem możemy z niej czerpać pełnymi garściami. Nie tylko porywająca historia nie pozwoli Wam oderwać się od lektury, lecz również przesłanie, które może być dla nas drogowskazem na życiowej drodze, której nie są obce rozczarowania, jak i również wola walki o lepsze jutro.
Matylda nie poddała się pod ciężarem ciosu od losu. Rozwód po dwudziestu latach małżeństwa jest dla kobiety zmianą o sto osiemdziesiąt stopni. Co ważne nie załamuje się, lecz pragnie zawalczyć o siebie, o swoją radość życia. Dlatego też postanawia zresetować swoje życie i wyjeżdża na Mazury. Tutaj w okolicznościach pięknej, warmińsko-mazurskiej przyrody postanawia naładować swoje życiowe akumulatory. Zaczyna wszystko od początku. Czy jednak będzie jej dane odpocząć? Zwłaszcza że zaraz po jej przyjeździe w jeziorze znajduje trupa. Pierwsza reakcja strachu dosłownie rzucą ją w „ramiona” przystojnego Jana. Czy takie spotkanie jest początkiem wielkiej miłości? Czy jednak Matylda po miłosnym zawodzie zdoła na nowo otworzyć swoje serce na nowe uczucie? Czy może Jan skruszy lód w jej sercu? Warto przekonać się o tym samemu i sięgnąć po książkę „Przekupić wiedźmę. Matylda”.
Barbara Mikulska ponownie zaprasza nas do gospodarstwa agroturystycznego „U Wiktora”, w którym mieliśmy już przyjemność się znaleźć, odkrywając historię Zosi. Również ponownie spotkamy się z pewną przekupną wiedźmą. Ale nie będę Wam zdradzał, co wydarzy się w życiu Matyldy. Dodam tylko, że wiele będzie się działo. A to jest zasługą niebywałej kreatywności twórczej Pani Barbary.
Pragnę dodać, że autorka z lekkością pióra kreśli historię Matyldy, kobiety, która nie poddała się pod naporem ciosu od losu. Co ważne znalazła w sobie potencjał, który otworzył przed jej życiowymi drzwiami drogę ku szczęściu, radości. Historia zapisana na kartach „Przekupić wiedźmę. Matylda” może być nie tylko doskonałym odpłynięciem od trudów życia codziennego. Może być dla nas motywatorem w walce o siebie, o swoje szczęście.
Bez wątpienia Barbara Mikulska ponownie zachwyciła mnie piękną, jakże życiową historią, która zapisana na kartach „Przekupić wiedźmę. Matylda” niczym kojący balsam wlewa się w nasze czytelnicze serce. Moje przepełniła błogim relaksem, odprężeniem, niech również trafi do Waszej czytelniczej emocjonalności. A ja dodam, że postawa Matyldy zdecydowanie zasługuje na uznanie – jej determinacja, chęć życia, czerpania z niego pełnymi garściami – mimo przeciwności losu.
Jestem przekonany, że dla każdego z Was lektura tej książki będzie wyjątkową czytelniczą przygodą. Dla mnie taką właśnie była. Zatem teraz gdy umieściłem tę książkę na półce NIK – Najlepszych Interesujących Książek, z nieskrywaną radością sięgam po „Przekupić wiedźmę. Zuzanna”.
Książka „Przekupić wiedźmę. Matylda” ukazała się nakładem Wydawnictwa Alegoria

