Nie ukrywam, że książkę tę odebrałem z uznaniem do pracy ratowników. Dariusz Jaroń pisząc tę książkę, stworzył „pomnik” ku pamięci oraz wdzięczności wobec ratowników, strażaków i lekarzy, którzy są zawsze gotowi, którzy śpieszą na ratunek.
Jest wiele zawodów, które budzą podziw, dają prestiż. Jednak ratownicy wykonując swój zawód, ratują ludzkie życie – są bohaterami, którzy często narażając swoje życie działają w miejscach ekstremalnie ryzykownych. Ryzyko jest więc wpisane w ich zawód niczym napis na skale. A skala tego ryzyka każdego dnia sprawia, że są bohaterami, dla tych, których uratowali.
Dariusz Jaroń w swej najnowszej książce „Ekstremalni” pisze o ludziach, którzy są zawsze gotowi nieść pomoc. Autor ukazuje historie lekarzy i ratowników, którzy nie bacząc na ryzyko, wkraczają do akcji ratunkowej. Czytając tę książkę powracamy do historii katastrofy kolejowej, która w 2012 roku wydarzyła się pod Szczekocinami. Przeniesiemy się do wydarzeń z roku 2006, kiedy to w Katowicach zawalił się dach w hali targowej.
Nie ukrywam, że książkę tę odebrałem z uznaniem do pracy ratowników. Dariusz Jaroń pisząc tę książkę, stworzył „pomnik” ku pamięci oraz wdzięczności wobec ratowników, strażaków i lekarzy, którzy są zawsze gotowi, którzy śpieszą na ratunek.
„Ekstremalni” to książka, którą polecam każdemu, kto chce bliżej przyjrzeć się pracy ludzi, którzy nie tylko wykonują swój zawód, lecz nie zatrzymają się przed strachem, aby ratować ofiary wypadków, kataklizmów czy też ataków terrorystycznych.
Ta książka nie tylko uświadamia nam, jak bardzo niebezpieczna jest praca ratowników. Pokazuje również, jak wiele poświęcają oni niosąc pomoc potrzebującym. Niech zatem lektura tej książki będzie nie tylko spojrzeniem na ich misję, lecz hołdem wobec ofiarności tych bohaterów, którzy narażają życie, by ratować innych.
Książka „Ekstremalni” ukazała się nakładem Wydawnictwa SQN
