Nie ukrywam, że „Zaginiony rękopis” to powieść, która zapewni prawdziwą i niezapomnianą czytelniczą ucztę. To książka, która bawi, intryguje, elektryzuje… i mógłbym tak wymieniać bez końca. Lepiej, gdy napiszę po prostu, że Maria Ulatowska i Jacek Skowroński ponownie zadbali o swoich czytelników, oferując im wyjątkową przygodę w poznawaniu historii zapisanej na kartach ich najnowszej powieści.
Maria Ulatowska i Jacek Skowroński to duet, który w polskiej literaturze ma swoje ważne i należne miejsce. Sięgając po książki tegoż „tandemu literackiego” wiem, że mogę liczyć na wiele wyjątkowych chwil podczas lektury, która zapewni mi moc wrażeń. Nie skłamię, pisząc, że tak właśnie było, gdy poznawałem historię zapisaną na kartach powieści „Zaginiony rękopis”.
Nie ukrywam, że historia stworzona przez Marię Ulatowską i Jacka Skowrońskiego w pełni mnie zaciekawiła, sprawiając, że z każdą przekładaną kartką moja ekscytacja nabierała na sile. A krążące w mej głowie pytania nie pozwalały oderwać się od lektury, lecz jeszcze bardziej pchały mnie w głąb poznawanej historii.
Gdzie ukryty został rękopis znanego polskiego pisarza? Bo to, że istnieje jest, pewne ponieważ w pewnej willi w Nałęczowie widziany był jak, pisał swą, niestety jak życie pokazało, ostatnią powieść. Powieść, która po jego śmierci, wręcz zapadła się pod ziemię, przepadła niczym kamień w wodę. Jedyną osobą wiedzącą, komu pisarz powierzył wydanie jego ostatniej książki, jest jego spadkobierca. Sęk w tym, że owy spadkobierca z powodu prywatnych zawirowań życiowych nie miał do tego głowy. Zatem, gdy gruchnęła wieść o istnieniu, tajemniczego rękopisu znanego i szanowanego pisarza, wielu upatrywało w jego odnalezieniu klucz do bogactwa, sławy i splendoru.
Gdy wiadomość o zaginionym rękopisie trafia do byłego dziennikarza śledczego, ten postanawia wywrócić wszystko do góry nogami, jest gotów nawet stanąć na głowie, aby powieść ta trafiła do jego rąk. Swoje kroki kieruje do Nałęczowa, aby odnaleźć ostatnią książkę znanego pisarza, która dla dziennikarza może być ostatnią deską ratunku, aby wyjść z ciążącego stanu apatii.
Nie ukrywam, że „Zaginiony rękopis” to powieść, która zapewni prawdziwą i niezapomnianą czytelniczą ucztę. To książka, która bawi, intryguje, elektryzuje… i mógłbym tak wymieniać bez końca. Lepiej, gdy napiszę po prostu, że Maria Ulatowska i Jacek Skowroński ponownie zadbali o swoich czytelników, oferując im wyjątkową przygodę w poznawaniu historii zapisanej na kartach ich najnowszej powieści. A na koniec tej recenzji mogę dodać, że sprawą oczywistą jest to, że książka ta znalazła miejsce na półce NIK – Najlepszych Interesujących Książek. Jestem przekonany, że wielu z Was uzna tak samo, umieszczając tę powieść na należnym miejscu w swej domowej biblioteczce.
Książka „Zaginiony rękopis” ukazała się nakładem Wydawnictwa Filia
