„Pięć małych świnek” to kolejny literacki kamyczek, który urozmaica ogród książek mistrzyni tworzenia intrygującej kryminalnej fabuły. Zapewniam Was, że przed Wami rysuje się iście kryminalna zabawa z zagadką, w której każdy detektyw nie będzie narzekał na nudę. Jak przystało na Agathę Christie czeka nas doskonała zabawa w poznawaniu prawdy sprzed szesnastu lat.
„Pięć małych świnek” to już ósma część wyjątkowej kolekcji wydanej przez Wydawnictwo Dolnośląskie z okazji setnej rocznicy debiutu Agathy Christie. Wszystko zaczęło się od „Tajemniczej Historii w Styles”. Wówczas jesienią 1920 roku autorka zadebiutowała, a czytelniczy świat zafascynował się jej piórem. I ekscytacja ta trwa przez długie lata, ciesząc kolejne pokolenia miłośników tego gatunku.
„Pięć małych świnek” to kolejny literacki kamyczek, który urozmaica ogród książek mistrzyni tworzenia intrygującej kryminalnej fabuły. Bohaterami tej historii jest trójka osób, których relacje nie należały do najlepszych. Amyas Crale jest znanym i cenionym malarzem, który ma słabość do kobiecych uroków. Jego żona Karolina nie ukrywa z tego powodu swej zazdrości. Pojawienie się modelki Elzy dolewa tylko oliwy do ognia. Ów ogień nabiera na sile, gdy okazuje się, że Crale zostaje otruty. Na liście podejrzanych znajduje się jego żona. Jednak ta w liście do swej córki zapewnia o swej niewinności. Czy jednak jest to prawdą? A może w amoku zazdrości postanowiła zabić swojego męża? Na to pytanie na prośbę córki Karoliny odpowiedzi będzie szukać niezastąpiony Herkules Poirot.
Karla Lemarchant prosi go, aby oczyścił jej matkę z zarzutów. Problem w tym, że od zbrodni minęło szesnaście lat, a sama podejrzana już dawno odeszła ze świata. Szmat czasu zatarł wszelkie ślady, dlatego też śledztwo wymaga pieczołowitej pracy. Ale to nie problem dla detektywa wszech czasów. Poirot prowadzi drobiazgowe śledztwo.
Jeśli ciekawi jesteście co wyniknie z analizy wspomnień świadków, to bez zbędnej zwłoki sięgnijcie po „Pięć małych świnek”. Rekonstrukcja zdarzeń prowadzona przez Herkulesa to ciekawie poprowadzona ocena psychologicznych obrazów osób zamieszanych w morderstwo słynnego malarza. Jeśli chcecie dowiedzieć się jaki obraz zbrodni uzyska detektyw, to koniecznie sięgnijcie po „Pięć małych świnek”. Zapewniam Was, że przed Wami rysuje się iście kryminalna zabawa z zagadką, w której każdy detektyw nie będzie narzekał na nudę. Jak przystało na Agathę Christie czeka nas doskonała zabawa w poznawaniu prawdy sprzed szesnastu lat. Książka podzielona jest na trzy części, a każda z nich jest gwarancją doskonałej lektury.
Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Dolnośląskiemu.
