Historia Maksa Hajdera, choć jest wymysłem twórczej kreatywności Marcel Mossa, niestety może być odwzorowaniem wielu prawdziwych historii, od których odrywamy wzrok. Niech najnowsza książka autora będzie otwarciem oczu na krzywdę wyrządzaną z rąk tych, którzy powinni zapewnić bezpieczeństwo, a nie strach i lęk.
Marcel Moss jest nie tylko pisarzem. Jest głosem oraz sumieniem współczesnej młodzieży. Jak mało kto, potrafi wczuć się w problemy młodych ludzi – nazwać je, opisać, a co najważniejsze uświadomić nam ich istotę, otworzyć oczy, aby móc stawić im czoła. W Książce „Już nikt mnie nie skrzywdzi” autor uwypukla problemy, z jakimi boryka się dziś młody człowiek. Lecz warto dodać, że można ją zaadresować nie tylko do młodego czytelnika, który może w tych historiach znaleźć wsparcie w działaniu. Zdecydowanie warto, aby sięgnęli po nią również starsi czytelnicy, którzy mogą uświadomić sobie, z jakimi trudnościami zmierza się dziś młody człowiek.
Na kartach thrillera „Już nikt mnie nie skrzywdzi” poznajemy historię warszawskiego licealisty Maksa Hajdera. Pewnego dnia podczas rodzinnej awantura chłopak zaatakował nożem domowników. Jego rodzice zginęli na miejscu, a młodszy brat trafił do szpitala. Przybyła na miejsce zdarzenia policja odnajduje chłopaka siedzącego przy zwłokach swoich rodziców. Wszystko wskazuje na to, że nie jest on świadomy czynu, którego się dopuścił. Tydzień po feralnym wydarzeniu Maks próbuje popełnić samobójstwo, w wyniku czego zapada w śpiączkę. Po przebudzeniu się nie jest w stanie przypomnieć sobie wydarzeń ostatnich dni.
Dlaczego uchodzący za kulturalnego chłopaka Maks dokonuje morderstwa na swoich rodzicach? Jakie dramaty miały miejsce za zamkniętych drzwiami rodziny Hajderów? Czy nastolatek był katem, czy może ofiarą? Kim jest tajemnicza grupa zwana Armią Pokrzywdzonych? Czy to faktycznie Maks dopuścił się makabrycznej zbrodni? Koniecznie znajdźcie odpowiedzi na te pytania i sięgnijcie po książkę „Już nikt mnie nie skrzywdzi”. Każda kolejna przekładana strona tej książki otwiera przed nami mroczną stronę rodziny Hajderów.
Warto dodać, że tą historią autor uwypukla temat przemocy domowej. Często za ścianą tak zwanej „porządnej rodziny” odbywają się ludzkie dramaty, o których nie mamy pojęcia. Dlatego warto reagować, gdy pojawią się niepokojące sygnały. A ta książka może być dla nas dzwonkiem do tego, by włączyć swoją czujność. Co ważne historia Maksa Hajdera, choć jest wymysłem twórczej kreatywności Marcel Mossa, niestety może być odwzorowaniem wielu prawdziwych historii, od których odrywamy wzrok. Niech najnowsza książka autora będzie otwarciem oczu na krzywdę wyrządzaną z rąk tych, którzy powinni zapewnić bezpieczeństwo, a nie strach i lęk.
Książka „Już nikt mnie nie skrzywdzi” ukazała się nakładem Wydawnictwa Filia, Filia Mroczna Strona
