Trzeba przyznać, że Justyna Nowak-Wysocka zarysowała intrygującą fabułę, przepełnioną namiętnością, która rozpala do czerwoności. Czeka nas doskonała zabawa oraz emocje, które z każdą stroną przybierać będą na temperaturze, doprowadzając nas do wrzenia.
Gorrrąco! Tak właśnie jest po przeczytaniu najnowszej książki Justyny Nowak-Wysockiej. „Zlecenie 999 #umowa_z_nieznajomym” to książka, która nie tylko przyprawi nas o szybsze bicie serca, lecz przede wszystkim podgrzeje nasze emocje. A to wszystko za sprawą zlecenia pełnego namiętności, gdzie serce i rozum wystawione zostaną na próbę. Pełne napięcie i poczucie strachu o losy bohaterów będą nam towarzyszyć podczas wgłębiania się w tę historię.
„Dzień dobry, zapraszam Panią na rozmowę dotyczącą zlecenia nr 999…”. Ten mail będzie początkiem historii, która niczym lawina wstrząśnie życiem głównej bohaterki. Zdawałoby się, że to zlecenie jest, jak każde inne. Jednak nic bardziej mylnego. Umowa z nieznajomym będzie początkiem wydarzeń, które wiele namieszają w życiu Klary Nowickiej, studentki logistyki. A znajomość z Eduardem Mendozą zmieni życie kobiety o sto osiemdziesiąt stopni. Początkowo Klara była przeświadczona, że realizując to zlecenie, będzie pracowała jako hostessa. Jednak jak się okazuje, Eduardo ma dla niej zadanie, którego realizacja wymaga większego poświęcenia, a wysokość wynagrodzenia jest dla Klary doskonałą ofertą. Mężczyzna proponuje jej, aby przez kolejnych sześć miesięcy towarzyszyła mu jako przyszywana narzeczona.
Nie da się ukryć, że taka propozycja dla Klary, ale również dla nas czytelników może być zwalająca z nóg. Od razu rodzi się pytanie, w czym tkwi jego istota? Dlaczego Eduardo zaplanował taką mistyfikację. Otóż mężczyzna „potrzebuje udawanej narzeczonej, aby przedstawić ją swojemu ojcu”. To ma ułatwić Eduardowi przejęcie rodzinnego interesu. Ale czy aby nie ma tutaj drugiego dna? Czy umowa zawiera jakiś haczyk, który namiesza w przyszłości kobiety? Czy Klara przystanie na tę nietypową propozycję? Zwłaszcza, że zapisy umowy zobowiązują ją do przekraczania intymnych granic. Pytanie tylko, czy po upływie sześciu miesięcy między Klarą a Eduardem nie rozwinie się uczucie, wykraczające poza zapisy umowy? Pytania mnożą się w naszej głowie. A najlepszym sposobem na znalezienie odpowiedzi jest sięgniecie po tę książkę.
Trzeba przyznać, że Justyna Nowak-Wysocka zarysowała intrygującą fabułę, przepełnioną namiętnością, która rozpala do czerwoności. Czeka nas doskonała zabawa oraz emocje, które z każdą stroną przybierać będą na temperaturze, doprowadzając nas do wrzenia. „Zlecenie 999 #umowa_z_nieznajomym” to doskonała polska odpowiedź na „Pretty woman”. A co ważne nie jest jej kopią, lecz własnym obrazem, który tworzy w naszym umyśle wyjątkowe doznania. Erotyzm, namiętność oraz wciągająca fabuła, to ważne punkty tej książki. Natomiast styl i język Justyny Nowak-Wysockiej to nowy, odważny i mocny głos w polskiej powieści obyczajowo-erotycznej. Ciekawie poprowadzona intryga sprawia, że nie oderwiemy się od tej książki. Po jej przeczytaniu nasze myśli krążyć będą wokół Klary Nowickiej i Eduarda Mendozy.
A już 8 lutego pojawi się druga część pt. „Zlecenie 999 #rozliczenie_sumienia” której Czyt-NIK będzie patronował.
Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Autorce, Justynie Nowak-Wysockiej oraz Wydawnictwu Pan Wydawca.
