Dawid Waszak nie tylko napisał poruszającą, mocną historię, nie tylko zastosował wyrazistość i realność przekazu, lecz uświadamia nas. Myślę, że każdy, kto sięgnie po tę książkę, weźmie coś dla siebie. My wzięliśmy przemyślenia, które pozwolą włączyć czujność. Finał książki mocno utkwił w naszej pamięci. „Wszystko, czego nie miała” to powieść warta przeczytania, dlatego też Czyt-NIK poleca! Czyt-NIK patronuje.
Recenzję tej książki napisałem razem z moją żoną. Po przeczytaniu „Wszystko, czego nie miała” zachęciłem małżonkę do lektury tej książki. Dawid Waszak zaprosił nas do wspólnej dyskusji, w której wymienialiśmy się swoimi spostrzeżeniami, emocjami. Książka bardzo nas poruszyła.
Autor poruszył ważny temat, tak dziś aktualny. Nie tylko jego aktualność nami wstrząsnęła, lecz przede wszystkim płynący z niej przekaz. Historia opowiedziana jest z perspektywy dwunastoletniej Ani. I choć język może wydawać się trywialny, to proszę nam wierzyć, że nie traci on nic na wartości. Autor doskonale wczuł się w emocje bohaterki, jej postrzeganie świata, a przede wszystkim sytuacji związanej z pandemią koronawirusa.
Akcja powieści ma właśnie miejsce współcześnie, gdy COVID zasiał panikę strachu. Izolacja, jak i również niepewność jutra dały się we znaki każdemu z nas. Również Ania odczuła skutki całej sytuacji. Do momentu pandemii wiodła spokojne życie. Mieszkała w kochającej rodzinie. Wraz ze starszą siostrą uczęszczała do tej samej szkoły. Wszystko uległo zmianie w marcu 2020 roku, gdy wybuchła pandemia koronawirusa. Po kilku miesiącach rodzice i siostra Ani zostali hospitalizowani i wtedy wujek Roman podjął się jej opieki. Choć słowo opieka, nie jest tu do końca zasadne. Pełna izolacja, w której wujek umieścił ją w piwnicy, pozwala zadać pytania, czy nie przekroczył on granicy. A te postawił on wysoko. Za wysoko!
I właśnie tutaj postawa wujka wzbudziła nasz sprzeciw. Spowodowała dyskusję oraz uświadomiła, że każdy z nas musi mieć oczy szeroko otwarte. Nie chcemy jednak siać paniki. Owa panika nie jest z nią związana, lecz dotyka tematu pedofilii. Wujek, który dla dwunastolatki powinien być opoką, powinien dawać poczucie bezpieczeństwa, okazał się katem. Katem w najgorszej postaci. Pod przykrywką opieki w trudnych pandemicznych czasach, stosując techniki manipulacyjne, wpłynął na psychikę dziewczynki, w pełni kontrolując jej zachowania i sposób myślenia. To podłe i złe.
Niestety takie sytuacje mają miejsce w naszej rzeczywistości. Często nasi najbliżsi zadają największy ból – nie ten fizyczny, lecz psychiczny, którego brzemię nosimy już do końca życia. I tak samo jest w historii Ani. Historii bulwersującej. Opis pewnych wydarzeń (których nie chcemy Wam zdradzać, by nie spoilerować) wstrząsa, dotyka do żywego. Sposób ich przekazania przeraża, jest dosłowny, lecz bardzo dobrze się stało, że Dawid Waszak ukazuje je w pełni, bez ogródek, nie pozostawia domysłów, lecz prawdziwie i dosadnie ukazuje historie, które stawiają nas przed dyskusją o tym, aby być czujnym.
Autor nie tylko napisał poruszającą, mocną historię, nie tylko zastosował wyrazistość i realność przekazu, lecz uświadamia nas. Myślę, że każdy, kto sięgnie po tę książkę, weźmie coś dla siebie. My wzięliśmy przemyślenia, które pozwolą włączyć czujność. Finał książki mocno utkwił w naszej pamięci. „Wszystko, czego nie miała” to powieść warta przeczytania, dlatego też Czyt-NIK poleca! Czyt-NIK patronuje.
Za egzemplarz książki wraz z autografem dziękujemy Dawidowi Waszakowi.
