Ta książka to nie tylko historia o wyścigach, samochodach i mafijnych porachunkach. To również historia ludzi, dla których pasja jest sensem życia. Jeśli jesteście spragnieni mocnej dawki adrenaliny, to „Street Racer” jest właśnie dla Was. Ta książka to ciekawa propozycja, których w polskiej literaturze jest zbyt mało.
Trzymajcie się mocno, bo oto Jakub Pres wjechał do polskiej literatury książką, która zapewnia ostrą jazdę i wiele zakrętów akcji. Miłośnicy „Szybkich i wściekłych” będą usatysfakcjonowani, a fani „Need for Speed” odłożą swoje pady, by sięgnąć po „Street Racer”.
Ostre wiraże i szybkość akcji to znak rozpoznawczy debiutanckiej książki Jakuba Presa. Autor zabiera nas do świata nielegalnych wyścigów samochodowych. Weźmiemy udział w walkach gangów samochodowych. Czytając tę książkę odniosłem nieodparte wrażenie, jakbym oglądał wspomniany wcześniej film, grając jednocześnie na kultowej grze. Jakub Pres skonstruował mocną historię, ubarwiając ją szybkim tempem.
Poznajemy młodego street racera Jacquesa Shaya, który uciekając przed kanadyjską policją trafia na wschód stanu USA. Tutaj spotyka przyjaciółkę Vanessę Black. W Quittanem poznaje ludzi, którzy tak samo jak on kochają uliczne wyścigi. Znajomość ta będzie dla Jacquesa mocnym wyzwaniem, ponieważ weźmie udział w mafijnych porachunkach. Dzięki temu z każdą stroną akcja nabiera tempa, a my chłoniemy tę historię z mocno zapartym tchem. A opisy wyścigów są tak realistyczne, jakbyśmy sami siedzieli za kierownicą samochodu prowadzonego przez street racera.
Ta książka to nie tylko historia o wyścigach, samochodach i mafijnych porachunkach. To również historia ludzi, dla których pasja jest sensem życia. Jeśli jesteście spragnieni mocnej dawki adrenaliny, to „Street Racer” jest właśnie dla Was. Ta książka to ciekawa propozycja, których w polskiej literaturze jest zbyt mało. A miejmy nadzieję, że Jakub Pres przetrze szlaki, dzięki czemu do księgarń „wjadą” kolejne książki o tej właśnie tematyce. A ja mocno trzymam kciuki, aby pomysł autora na drugą i trzecią część doczekał druku i dnia swej premiery.
Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novae Res.
