Nie ukrywam, że tytułowa bohaterka jest niczym feniks. Nadia od najmłodszych lat uprawiała sztuki walki. Lecz to nie jedyny jej walor – jest ponadto atrakcyjną kobietą, której seksapil powalał na kolana. Również wyróżnia się intelektem. Można powiedzieć kobieta doskonała.
Słuchajcie – Marcin Wnuk zawładnął moimi czytelniczymi emocjami. Owinął je wokół misternie skrojonej fabuły, doskonale zapisanej na kartach najnowszej książki. „Modliszka” to tytuł, który nie zejdzie z mojej listy NIK – Najlepszych Interesujących Książek. Co więcej, już wiem, że niebawem z ciekawością sięgnę po wcześniejszą powieść autora pt. „Intryga”. Pozostańmy jednak przy „Modliszce” książce, która w pełni nakarmiła mój czytelniczy apetyt, tak pragnący mocnych doznań. Doznań, które otrzymałem przekładając karty najnowszej propozycji Marcina Wnuka.
Nie ukrywam, że tytułowa bohaterka jest niczym feniks. Nadia od najmłodszych lat uprawiała sztuki walki. Lecz to nie jedyny jej walor – jest ponadto atrakcyjną kobietą, której seksapil powalał na kolana. Również wyróżnia się intelektem. Można powiedzieć kobieta doskonała. Każdy obrany cel był w zasięgu jej ręki. Niestety pewnego dnia upada na samo dno. Z ucieleśnienia pięknej kobiety zmienia się w bezdomną narkomankę. Co takiego wydarzyło się w życiu Nadii, że dotychczasowe życie legło w gruzach? Dlaczego los zmienił jej życie o sto osiemdziesiąt stopni? Jak można tak nisko upaść?
Jednak nie ma znaczenia jak i ile razy upadamy. Ważne jest to, aby ten jeden raz więcej się podnieść. I tak było właśnie w życiu Nadii. Pewnego dnia, gdy wszystko już traci sens, otrzymuje życiową szansę. Szansę, której nie odrzuca. Jak się okazuje, zostaje agentką służb wywiadowczych wrogiego państwa. To sprawia, że odżywa na nowo i staje się bezwzględną MODLISZKĄ. Doskonale wie, że nie kroczy właściwą drogą, jednak jej nowe wcielenie doskonale jej pasuje. Czy jednak jest po właściwej stronie tej gry? Jak bardzo zabrnie w układ, z którego nie ma już odwrotu? Koniecznie przekonajcie się sami i sięgnijcie po najnowszą książkę Marcina Wnuka.
„Modliszka” to kryminał, który nie pozwoli Wam oderwać się choć na chwilę. Każda chwila u boku Nadii jest ekscytującą przygodą, grą, z której nie będziecie chcieli wyjść. Grą, która w pełni Was pochłonie, oplatając Wasze emocje w sieci niebezpiecznych wydarzeń. Autor doskonale zadbał o to, aby każdy miłośnik kryminałów, otrzymał to, czego oczekuje. Emocje jeszcze długo będą dudnić w Waszej psychice, sprawiając, że Wasza czytelnicza krew osiągnie temperaturę wrzenia.
Nie ukrywam, że z ekscytacją towarzyszyłem Nadii w jej grze. Tylko czy była rozgrywającą, czy rozgrywaną? Sprawdźcie to! Jej energiczne usposobienie udzieli się również Wam. Zatem zasiądźcie wygodnie w Waszych siedziskach i dajcie porwać się historii zarysowanej przez Marcina Wnuka. A Czyt-NIK tymczasem zabiera się za lekturę „Intrygi”, pierwszej książki autora, który zdobył moje czytelnicze uznanie.
Książka „Modliszka” ukazała się nakładem Wydawnictwa Magia Słów

