Kamil Piechura narzuca nowy nurt, podnosi poprzeczkę tak wysoko, że ja jako czytelnik będę z zaciekawieniem śledził twórczość pisarza. A jestem przekonany, że literackie podia czekają na to, aby uhonorować pisarza najwyższymi laurami. Zatem niech „Era” zawita do Waszych domowych biblioteczek.
Jeśli w gronie thrilleromaniaków jest ktoś, kto narzeka na nudę, ktoś, kto twierdzi, że nic już nie jest w stanie go zaskoczyć, ktoś, kto uważa, że wyczerpano pomysły na wciągający thriller, niech uderzy się w pierś i sięgnie po najnowszą książkę Kamila Piechury. Czyt-NIK zapewnia Was, że jej lektura zapiera dech w piersiach. Dodam więcej, jestem przekonany, że „Era” jest zwiastunem nowej ERY polskiego thrillera. A Wydawnictwo Filia, Filia Mroczna Strona ponownie dowiodło, że ma nosa do wypuszczania w literacki świat książkowych perełek, które zasługują na miano NIK – Najlepszych Interesujących Książek.
Kamil Piechura stworzył historię, której atmosfera wsiąka we wszystkie włókna naszej czytelniczej wrażliwości, emocjonalności. Jak na rasowy thriller przystało, autor już od pierwszych stron stwarza w naszej wyobraźni poczucie grozy, które pulsuje z każdą przekładaną stroną. Pulsuje tak mocno, że w finałowej odsłonie otrzymujemy maksymalną dawkę emocji, które jeszcze długo dają się we znaki po zakończeniu lektury.
„Era” to zaproszenie do świata najnowszej technologii, która miała za zadanie ułatwić nam życie. Sprawić, że wszystko będzie łatwiejsze, doskonalsze. Lecz co się może stać, gdy okaże się, iż owa technologia zwróci się przeciwko swojemu stwórcy? Czy grozi nam wówczas zagłada i panowanie technologii nad ludźmi?
Kamil Piechura wykreował doskonałą historię. Stworzył bohaterów, którzy wpadają w pamięć już od pierwszych chwil. A poznanie Oliwiera Falka jest zapowiedzią ekscytującej przygody, którą autor zapisał na kartach swej najnowszej, drugiej książki. Choć jak sam przyznaje „Era”, była pierwszą powieścią, nad którą pracował.
Zatem wspomniany Falk na targach technologicznych w Hanowerze przedstawia owoc pracy swojego zespołu, którym jest ERA – tysiące linii komputerowego kodu, które mają w bardzo widoczny sposób zmienić oblicze naszej cywilizacji. Niestety wizja sukcesu ulega drastycznej zmianie w momencie, gdy dochodzi do morderstwa jednego z przyjaciół Falka, który jest również jednym z czołowych twórców systemu.
I tutaj do akcji wkracza Samuel Blom, tajemniczy komisarz, który zrobi wszystko, aby poznać personalia mordercy. Pytanie tylko, czy poradzi sobie z nowinkami technologicznymi? Przyznam szczerze, że takie połączenie thrillera, kryminału z najnowszą technologią jest bardzo dobrym prognostykiem na powiew świeżości, innowacyjności w polskiej literaturze gatunkowej. Myślę, że Kamil Piechura narzuca nowy nurt, podnosi poprzeczkę tak wysoko, że ja jako czytelnik będę z zaciekawieniem śledził twórczość pisarza. A jestem przekonany, że literackie podia czekają na to, aby uhonorować pisarza najwyższymi laurami.
Zatem niech „Era” zawita do Waszych domowych biblioteczek. Niech sprawi, że półka z NIK – Najlepszymi Interesującymi Książkami zyska na wartości, a Wasza wyobraźnia podczas czytania wejdzie w obszary, których dotychczas nie perforowała. Sięgnijcie po thriller Kamila Piechury i dajcie porwać się jego kreatywności, która zabierze Was do świata najnowszej technologii. Zdecydowanie polecam!
Książka „Era” ukazała się nakładem Wydawnictwa Filia, Filia Mroczna Strona

