Ostry, mocny, dosadny „męski” język mocno trafiają nie tylko do naszej wyobraźni, lecz przede wszystkim psychiki. Historia Adama i Irka dobitnie pokazują nam, że stereotyp męskości jest krzywdzący dla samych mężczyzn. Marcin Grzelak zmusza nas niejako do stworzenia na nowo definicji męskości. Myślę, że każdy się o nią pokusi.
„Beksa” to powieść, która mocno wryła się do mej psychiki. Wyryła w niej trwały ślad. „Beksa” to historia, która rzuca światło na męski świat, na stereotypowe myślenie o mężczyznach jako istotach, którym płacz jest obcy. A jeśli już jest, to świadczy o braku męskości. Zresztą, czym ona jest – ta męskość? Czym się wyraża? Czym określa? Jaka jest jej definicja? Co upoważnia nas do tego, aby mówić, że jakiś mężczyzna jest męski? Te i wiele innych pytań kotłowały się w mojej głowie podczas lektury najnowszej książki Marcina Grzelaka, autora, który tym tytułem zaprasza nas do dyskusji o „męskości mężczyzn”. Do dyskusji nie tylko w męskim gronie! Zatem niesiony emocjami po lekturze „Beksy” zachęcam Was, abyście również Wy sięgnęli po ten tytuł.
„Beksa” to bez wątpienia kryminał o jakże głębokim podłożu psychologicznym. Tutaj nie tylko wątek kryminalny będzie rozbierany na czynniki pierwsze, lecz przede wszystkim człowiek jako istota. Warstwa po warstwie, bez znieczulenia, bez taryfy ulgowej! Lecz z wyczuciem istotnych jakże ważnych kwestii dotykających sedna ludzkiej psychiki, ludzkich grzechów. Dla mnie lektura tej książki była wewnętrzną podróżą do własnych myśli. Patrząc na historię Adama oraz Irka mogłem dokonać rachunku sumienia. Jaki był jego wynik, pozostawię to dla siebie. Lecz jeśli zapytacie mnie, czy warto sięgnąć po „Beksę”, zacytuję klasyka „Yes, yes, yes!!!”.
Marcin Grzelak zaprasza nas do poznania historii Adama, który uciekając w Bieszczady, chce tak naprawdę zrejterować od swej kryminalnej przeszłości. Na kartach tej książki poznajemy również Irka, młodego gangstera, który zmaga się z zaburzeniami lękowymi. Zatem świat przestępczy jest w tej historii wspólnym mianownikiem. Wspólne doświadczenia bohaterów sprawiają, że ich życiowe drogi nie dzielą się, lecz łączą. Sięgając po ten tytuł, możecie liczyć na ostrą jazdę bez trzymanki, na emocje, które sprawią, że Wasza czytelnicza krew zagotuje się niczym wulkaniczna lawa.
Ostry, mocny, dosadny „męski” język mocno trafiają nie tylko do naszej wyobraźni, lecz przede wszystkim psychiki. Historia Adama i Irka dobitnie pokazują nam, że stereotyp męskości jest krzywdzący dla samych mężczyzn. Marcin Grzelak zmusza nas niejako do stworzenia na nowo definicji męskości. Myślę, że każdy się o nią pokusi. Każdy, kto przeczyta najnowszą książkę autora. A Czyt-NIK zachęca Was do sięgnięcia po ten tytuł, niezależnie od Waszego poziomu męskości, kobiecości… .
Książka „Beksa” ukazała się nakładem Wydawnictwa POZA

