Nie spotkałem się jeszcze z powieścią, w której bohater będzie prowadził śledztwo w sprawie własnej śmierci. Jeśli również i Wy chcecie wziąć w nim udział, to odrzućcie wszelki racjonalizm i sięgnijcie po „Głos z zaświatów” i dajcie porwać się w wir tej historii. Zdecydowanie polecam!
Inny świat, tam właśnie byłem czytając najnowszą książkę Bernarda Werbera. Wraz z Gabrielem Wellsem bohaterem „Głosu z zaświatów” odrzuciłem wszelki racjonalizm. To, co przeżywałem wraz z nim było niczym zadziwiające odkrycie, powodujące radykalną zmianę w podejściu do śmiertelności, którego istota sekretu tkwi w każdym z nas.
Myślę, że każdy z nas ma swoje własne podejście to tej kwestii. A książka Bernarda Werbera jest zaproszeniem do podjęcia wewnętrznej dyskusji na temat naszej egzystencji. Nie ukrywam, że to, co przeżył Wells nie mieści się w mojej wyobraźni. Kreatywność Bernarda Werbera wychodzi poza jej horyzont, dzięki czemu możemy poznać historię zadziwiającą, zaskakującą, która daje wiele do myślenia. Bo nie do pomyślenia jest obudzić się i odkryć, że zakończyliśmy swój żywot. A co ciekawe pierwsze słowa, które wówczas wypowiedział Wells to „Kto… mnie… zabił?” To właśnie przytrafiło się bohaterowi tej powieści.
Gabriel Wells jest wziętym pisarzem. Pewnego dnia budzi się uświadamiając sobie, że umarł i wędruje po świecie żywych. W jego głowie kłębią się pytania – kim jest? Telepatą? Lunatykiem? Ma dwa mózgi? Chcąc wyjaśnić okoliczności swojej sytuacji, postanawia skonsultować się z lekarzem. Będąc w przychodni uświadamia sobie, że jest niewidoczny dla otoczenia. Na domiar złego uzmysławia sobie, że nie odczuwa zapachów, nie czuje również temperatury. W jego umyśle panuje coraz większy niepokój, a pojawiające się znaki zapytania potęgują świadomość, że znalazł się sytuacji, której nie sposób pojąć w racjonalny sposób.
Jedyną osobą, która nawiązuje z nim kontakt jest Lucy Filipini, kobieta spotkana w przychodni. Kim zatem jest tajemnicza kobieta, która jako jedyna zauważa mężczyznę? Czy jest ona kluczem do rozwikłania śmierci pisarza?
Jak się okazuje kobieta jest medium pracującym dla tajemniczej Hierarchii. A została nim dzięki lekturze jego wcześniejszej książki „My umarli”. Teraz razem ramię w ramię będą prowadzić wspólne śledztwo w sprawie zabójstwa Gabriela Wellsa. Ogromnym wsparciem w tej próbie będzie dla nich „Encyklopedia wiedzy względnej i absolutnej” Edmunda Wellsa, dzieło przodka Gabriela.
Muszę przyznać, że taki pomysł na historię jest oryginalny. Nie spotkałem się jeszcze z powieścią, w której bohater będzie prowadził śledztwo w sprawie własnej śmierci. Jeśli również i Wy chcecie wziąć w nim udział, to odrzućcie wszelki racjonalizm i sięgnijcie po „Głos z zaświatów” i dajcie porwać się w wir tej historii.
Na uznanie zasługuje pomysłowość Bernarda Werbera w stworzeniu tej fabuły, poprowadzenie jej akcji, a także umiejętne zaciekawienie czytelnika wątkami tej historii. Przyznaję, że ta książka jest kryminałem nie szablonowym, jest doskonale „wykorzystanym” pomysłem autora, do stworzenia historii, która intryguje od pierwszych chwil jej poznawania.
Kolejnym mocnym punktem powieści jest przedstawienie na końcu każdego rozdziału ciekawostek nawiązujących do wątku każdego z nich. Jeśli chcecie przeczytać kryminał inny niż inne, to koniecznie sięgnijcie po „Głosy z zaświatów”. Zdecydowanie polecam!
Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Sonia Draga.
