Bardzo dobrze wspominać będę Majkę Sokołowską. Za jej charakter. Za jej zadziorność. Za jej nieustępliwość. Za urodzę. I mógłbym tak długo wymieniać. Ale nie zamierzam zabierać Wam czasu na czytanie tej recenzji. Lepiej poświęćcie go na przeczytanie czegoś znacznie lepszego. Czegoś czego ta recenzja nie jest w stanie przekazać. Lepiej przeczytajcie „Cienie zła” i całą serię „Blizny przeszłości”.
Krystyna Mirek wzrusza czytelników powieściami obyczajowymi. Historie w nich zawarte ściskają za serce. Autorka elektryzuje również thrillerami, które mocno wbijają się w pamięć. A gdy thrillery te okraszone są wątkiem obyczajowym to emocje gwarantowane.
Dwa wcześniejsze thrillery z serii „Blizny przeszłości” sprawiły, że z niecierpliwością wyczekiwałem trzeciej, niestety ostatniej części zatytułowanej „Cienie zła”. Mam lekki cień nadziei, że pisarka jeszcze nie raz zaszczyci nas thrillerami, które w jej wykonaniu to prawdziwy gatunkowy majstersztyk. Lekki styl, który mocno trafia do wyobraźni. Zagadka, której rozwiązywanie wymaga od nas skupienia. Również wątek obyczajowy, który wywołuje wiele emocji. To wszystko sprawia, że seria z Majką Sokołowską jest „must read” dla każdego, kto kocha czytać, a co więcej czytelników, którzy od Najlepszych Interesujących Książek wymagają doskonałej historii i porywających akcji. A „Cienie zła” takie właśnie są.
„Blizny przeszłości” i „Dawne tajemnice” skradły moje czytelnicze serce, tak bardzo, że pewnie za parę lat ponownie po nie sięgnę. I gdy kończyłem czytać drugą część cyklu, myślałem, że wszystko jest już poukładane. Jednak jej zakończenie otworzyło pewną furtkę dla fabuły. Furtkę, przez którą przechodzimy w „Cieniach zła”. I proszę mi wierzyć to przejście jest wyjątkowe. Naznaczone nie tylko psychologicznymi elementami, czy też warstwą obyczajową. To przede wszystkim historia, która żyje z nami. A my zżywamy się z Majką. Kibicujemy jej.
Może nie będę oryginalny pisząc, że cała seria to doskonały materiał na film. Pani Katarzyno, proszę nie rozstawać się z telefonem. Bo a nóż zadzwonią z wytwórni filmowej. Mam jednocześnie ogromną prośbę o jeszcze kila thrillerów. Dzięki temu będzie można powiedzieć, że ten gatunek w wykonaniu polskich pisarzy ma się bardzo dobrze. Jednym słowem Krystyna Mirek zna przepis na NIK – Najlepszą Interesującą Książkę.
Bardzo dobrze wspominać będę Majkę Sokołowską. Za jej charakter. Za jej zadziorność. Za jej nieustępliwość. Za urodzę. I mógłbym tak długo wymieniać. Ale nie zamierzam zabierać Wam czasu na czytanie tej recenzji. Lepiej poświęćcie go na przeczytanie czegoś znacznie lepszego. Czegoś czego ta recenzja nie jest w stanie przekazać. Lepiej przeczytajcie „Cienie zła” i całą serię „Blizny przeszłości”.
„Cienie zła”, "Blizny przeszłości”, „Dawne tajemnice” to książki, które dodają wartości każdej domowej biblioteczce. Zdecydowanie polecam.
Cała seria ukazała się nakładem Wydawnictwa Filia, Filia Mroczna Strona.
