„Widziałam Joannę” to majstersztyk w wykonaniu Mariusza Koperskiego. To doskonałe dawkowanie emocji, poprzez systematyczne otwieranie kolejnych furtek fabuły. To fenomenalne poprowadzenie wątków tej historii. Historii, która oplata nas mackami niepewności o los Joanny, kobiety w kawowej puchowej kurtce, która zniknęła bez śladu. Zniknęła wśród pasażerów wagonika kolejki na Kasprowy Wierch.
Fascynaci górskich wypraw oraz miłośnicy powieści trzymających w permanentnym napięciu mają powód do radości. Bo oto jest, najnowsza książka Mariusza Koperskiego, która wyniesie Was na wyżyny. Emocji i nie tylko, bowiem „Widziałam Joannę” to historia, która przykuwa uwagę już od pierwszych stron. A każda kolejna przyprawia Was o szybsze bicie serca, sprawiając, że wszystko inne nie ma znaczenia. Najważniejsze jest to, aby odnaleźć Joannę. A Ty tym samym Drogi Czytelniku sięgając po ten tytuł, odnajdziesz to, co w NIK – Najlepszych Interesujących Książkach jest sprawą pierwszorzędną – historię, która elektryzuje i nie pozwala o sobie zapomnieć. A Wy nie zapomnijcie wpisać tej powieści na listę „do przeczytania”. Jestem przekonany, że już po lekturze umieścicie ją na półce NIK.
Mariusz Koperski zachwycił mnie nie tylko osadzeniem tej historii na górskim szlaku. Tym, że doskonale odrysował klimat gór, aurę, której nie znajdziemy nigdzie indziej. „Widziałam Joannę” to bez wątpienia powieść sensacyjna, kryminalna, której atmosfera udziela się każdemu, kto sięgnie po ten tytuł. A to za sprawą tego, co wydarzy(ło) się podczas jazdy kolejką na Kasprowy Wierch. Te zdarzenia są niczym śnieżna kula wywołująca lawinę kolejnych intrygujących wydarzeń, które Pan Mariusz umiejętnie rozpisał na kartach swej najnowszej książki.
„Widziałam Joannę” to majstersztyk w wykonaniu Mariusza Koperskiego. To doskonałe dawkowanie emocji, poprzez systematyczne otwieranie kolejnych furtek fabuły. To fenomenalne poprowadzenie wątków tej historii. Historii, która oplata nas mackami niepewności o los Joanny, kobiety w kawowej puchowej kurtce, która zniknęła bez śladu. Zniknęła wśród pasażerów wagonika kolejki na Kasprowy Wierch.
Jak to możliwe? Dlaczego ślad po niej zaginął? Dlaczego rozmyła się w bieli śniegu? Chciała zniknąć, ukryć się przed światem? A może jesteśmy świadkami zbrodni? Odpowiedzi na te pytania zna Mariusz Koperski, który umiejętnie poprowadził nitki tej intrygującej zagadki.
Zna je również Czyt-NIK, który z czystym sercem zachęca Was do sięgnięcia po ten tytuł. Tytuł, który może być doskonałą propozycją dla twórców filmowych. Już widzę te tłumy w kinowych salach. Już widzę te laury, dla aktorów, aktorek…, ale przede wszystkim dla Mariusza Koperskiego, który zarysował historię wpadającą do naszej psychiki. I pozostawiającą w niej trwały ślad. A to przecież w rasowych kryminałach, thrillerach jest pożądane przez wymagających miłośników gatunku. A ta książka w pełni zaspokoi ich oczekiwania. Zatem bierzcie i czytajcie!
Nie będę zdradzał Wam fabuły, aby nie zabrać przyjemności odkrywania tajemnicy zapisanej na trzystu trzech stronach książki Mariusza Koperskiego, autora, którego twórczość poprzez tę powieść wzbudziła moją czytelniczą ciekawość. Zatem nie wykluczone, że na listę „do przeczytania” wciągnę wcześniejsze książki pisarza. Sprawdzę, czy te historie są również tak wciągające, jak ta zapisana na kartach tej ostatniej. I mam również nadzieje, że nie jest ona ostatnią powieścią Pana Mariusza.
Książka „Widziałam Joannę” ukazała się nakładem Wydawnictwa Astraia

