Światy superbohaterów mają to do siebie, że nieustannie się zmieniają. Jedne historie dobiegają końca, inne dopiero się rozpoczynają, a czytelnicy co jakiś czas stają przed pytaniem: czy to odpowiedni moment, by wskoczyć do pędzącego pociągu z napisem DC Comics? Album „DC All In. Alfa i Omega” jest odpowiedzią, która brzmi: zdecydowanie tak. To komiks otwierający nowy etap w uniwersum DC, ale jednocześnie historia, która nie zamyka drzwi przed nowymi odbiorcami. Wręcz przeciwnie – zaprasza ich do środka i od pierwszych stron pokazuje, dlaczego od dekad kochamy opowieści o Supermanie, Batmanie, Wonder Woman i całej plejady bohaterów.
Po wydarzeniach przedstawionych w „Władzy absolutnej” świat DC znajduje się w momencie przełomowym. Bohaterowie odnieśli zwycięstwo, ale zwycięstwo to nie przyszło bez refleksji. Zrozumieli bowiem coś, co wielu z nich wiedziało od dawna, lecz nie zawsze potrafiło wcielić w życie – razem są znacznie silniejsi niż osobno. Tak rodzi się nowa Liga Sprawiedliwości bez Granic, inicjatywa mająca połączyć siły herosów na niespotykaną wcześniej skalę.
Już sam ten pomysł sprawia, że komiks czyta się z ogromnym zainteresowaniem. Twórcy nie skupiają się wyłącznie na widowiskowych starciach czy efektownych scenach akcji. Owszem, tych nie brakuje, ale równie istotne są relacje między bohaterami, ich wzajemne zaufanie oraz świadomość odpowiedzialności za los całego świata. Dzięki temu opowieść nabiera emocjonalnej głębi, a czytelnik ma poczucie uczestniczenia w czymś naprawdę ważnym.
Największą siłą albumu jest jednak umiejętność budowania napięcia. Kiedy wydaje się, że bohaterowie odzyskali kontrolę nad sytuacją, na horyzoncie pojawia się Darkseid. Nie jest to jednak przeciwnik, którego znamy z wcześniejszych historii. Powraca odmieniony, bardziej tajemniczy i jeszcze bardziej niepokojący. Każda jego obecność na planszach wywołuje poczucie zagrożenia, a czytelnik szybko orientuje się, że stawka tej historii jest znacznie większa, niż mogłoby się początkowo wydawać.
To jednak dopiero początek atrakcji. Twórcy przygotowali bowiem znacznie większą niespodziankę w postaci świata Absolute. Wizja alternatywnej Ziemi, funkcjonującej według zupełnie innych zasad, otwiera przed scenarzystami ogromne możliwości i jednocześnie skutecznie rozbudza ciekawość odbiorcy. To jeden z tych elementów fabuły, który sprawia, że po zamknięciu albumu natychmiast ma się ochotę sięgnąć po kolejne tomy.
Bardzo spodobało mi się również tempo narracji. Historia nie stoi w miejscu ani przez chwilę. Każdy rozdział wnosi coś nowego, rozwija wydarzenia i prowadzi do kolejnych odkryć. Jednocześnie autorzy potrafią znaleźć przestrzeń dla bohaterów, dzięki czemu nie są oni jedynie figurami przesuwanymi po planszy. Mają swoje emocje, obawy i motywacje, które czynią ich bardziej ludzkimi.
Na szczególne uznanie zasługuje także sposób przedstawienia najważniejszych postaci uniwersum DC. Superman pozostaje symbolem nadziei, Batman imponuje strategicznym myśleniem, a Wonder Woman niezmiennie zachwyca siłą charakteru. Każda z tych postaci otrzymuje swoje ważne momenty, a jednocześnie żadna nie dominuje całkowicie nad pozostałymi. Dzięki temu mamy prawdziwie zespołową historię, w której każdy bohater odgrywa znaczącą rolę.
Nie sposób pominąć warstwy graficznej, która jest prawdziwą ucztą dla oczu. Doceniam ją szczególnie i pozostaję w pełnym zachwycie wobec kunsztu tworzenia rysunków. Każda plansza została przygotowana z ogromną starannością, a artyści pokazali, że doskonale rozumieją charakter tej opowieści. Dynamiczne sceny akcji wręcz eksplodują energią, monumentalne kadry budują epicki rozmach, a bardziej kameralne momenty pozwalają wybrzmieć emocjom bohaterów.
Kolory znakomicie współgrają z rysunkami, podkreślając zarówno spektakularność wydarzeń, jak i mroczniejszy klimat niektórych scen. W efekcie album nie tylko świetnie się czyta, ale również długo się go ogląda, zatrzymując wzrok na kolejnych detalach. To jeden z tych komiksów, do których chce się wracać także po to, by jeszcze raz podziwiać ilustracje.
„DC All In. Alfa i Omega” spełnia bardzo ważną funkcję. Z jednej strony stanowi zwieńczenie pewnych wydarzeń, z drugiej otwiera drzwi do czegoś zupełnie nowego. Robi to jednak w sposób przystępny, emocjonujący i angażujący. Zarówno wieloletni fani DC, jak i osoby dopiero rozpoczynające swoją przygodę z tym uniwersum znajdą tutaj wiele powodów do satysfakcji.
To komiks pełen rozmachu, emocji i obietnic na przyszłość. Historia skutecznie rozbudza ciekawość, pozostawia czytelnika z licznymi pytaniami i sprawia, że z niecierpliwością czeka się na dalszy rozwój wydarzeń. Tak właśnie powinien wyglądać początek nowej ery. Dlatego bez wahania mogę napisać, że „DC All In. Alfa i Omega” zasługuje na miano NIK – Najlepszej Interesującej Książki. To album, który nie tylko dostarcza świetnej rozrywki, ale również dodaje wartości każdej czyt-NIKowej biblioteczce. Jeśli nowy rozdział uniwersum DC ma wyglądać właśnie tak, to przyszłość zapowiada się naprawdę ekscytująco. Komiks pt. „DC All In. Alfa i Omega” dostępny jest na stronie Egmont

