...Pewnego dnia przy porannej kawie, wsłuchana w śpiew ptaków i szum drzew, postanowiłam napisać pewną opowieść. Chciałam, aby mimo zagmatwanych ścieżek ludzkiego życia, niosła nadzieję na lepsze jutro. To historia o odzyskiwaniu siebie...
Czyt-NIK: "Apetyt na miłość" to Pani siódma powieść. Proszę zdradzić jeden najważniejszy powód, który sprawił, że miłość do pisania zakiełkowała w Pani sercu?
Marta Nowik: Pragnęłam spełnić swoje marzenie. Ktoś kiedyś mi powiedział, że marzenia same się nie spełniają, bo marzenia się spełnia. Postanowiłam zaryzykować. Spróbowałam. Udało się, z czego ogromnie się cieszę, i za co każdego dnia dziękuję.
Czyt-NIK: "Apetyt na miłość" to powieść obyczajowa z nutą dobrego humoru. To historia o zdradzie. Skąd pomysł na stworzenie takiej historii i jakie przesłanie towarzyszyło Pani podczas pisania książki?
Marta Nowik: Pomysł narodził się spontanicznie. Pewnego dnia przy porannej kawie, wsłuchana w śpiew ptaków i szum drzew, postanowiłam napisać pewną opowieść. Chciałam, aby mimo zagmatwanych ścieżek ludzkiego życia, niosła nadzieję na lepsze jutro. To historia o odzyskiwaniu siebie. Człowiek jest silny. Wiele wytrzyma. Potrafi wstać z kolan i z podniesioną głową iść dalej.
Czyt-NIK: "Apetyt na miłość" to moje pierwsze spotkanie z Pani twórczością. W jakiej kolejności warto czytać Pani książki i kiedy pojawi się kolejna?
Marta Nowik: Już niedługo będę świętować premierę pięknej i wzruszającej świątecznej powieści otulonej zimowym klimatem Bożego Narodzenia. Przypomnę tytuły moich książek (kolejność ich czytania jest dowolna):
1. Marzenia spełniają się jesienią
2. Kiedy czasu już dla nas nie będzie
3. Noc spadających gwiazd (tom 1)
4. Noc wigilijnych cudów (tom 2)
8. Świąteczny abonament (premiera 24 października)

