...Wiele mnie kosztowało napisanie książki “Wojownik światła”. Był to powrót do przeszłości i wielu traumatycznych wydarzeń z mojego życia. Ale nie wykluczam napisania w przyszłości dalszej części mojej autobiografii...
Czyt-NIK: „Wojownik światła” to Pani jakże osobista autobiografia, która świadczy o ogromnej odwadze i otwartości. Odwadze w śmiałym uzewnętrznieniu swoich doświadczeń. Otwartości na potrzeby i problemy drugiego człowieka, który może „czerpać” z tej lektury dla swej korzyści. Proszę zdradzić jak długo „dojrzewała” w Pani decyzja o napisaniu książki i co było iskrą zapalająca tę decyzję?
Agnieszka Matuszak: Długo zbierałam się do napisania tej książki. Z jednej strony czułam ogromny lęk przed powrotem do wszystkich ciężkich wydarzeń z mojego życia, ale z drugiej strony kierowała mną chęć pomocy ludziom i podzielenia się swoją historią. Wychodzę z założenia, że jeśli moja historia pomoże chociaż kilku duszom to będzie to już dla mnie wielki sukces.
Czyt-NIK: Lektura książki „Wojownik światła” była dla mnie głęboką, ważną duchową wędrówką. Podróżą, której nie znajdziemy w żadnym biurze turystycznym. Gdzie można znaleźć Pani książkę? Czy jest możliwość zamówienia z Pani autografem, dobrym słowem?
Agnieszka Matuszak: Moją książkę zamówić można na mojej stronie internetowej www.anielska-pomoc.pl, a także poprzez takie strony jak Empik, Allegro, Olx, Amazon, Storytel, Legimi. Oczywiście jest możliwość zamówienia jej z autografem oraz indywidualną intencją.
Czyt-NIK: „Wojownik światła” i co dalej? Czy do rąk czytelników trafi jeszcze jakiś duchowy przewodnik Pani autorstwa?
Agnieszka Matuszak: Wiele mnie kosztowało napisanie książki “Wojownik światła”. Był to powrót do przeszłości i wielu traumatycznych wydarzeń z mojego życia. Ale nie wykluczam napisania w przyszłości dalszej części mojej autobiografii połączonej z poradami duchowymi.

