„Nie jesteś sama, Meredith” to doskonały debiut literacki Claire Alexander dziennikarki, która doskonale wie jak poskładać słowa, które w jednej całości tworzą historię. Historię, której nie sposób zapomnieć, która wpada do serca, dając wiele do myślenia. Zatem niech ta książka zawita również do Waszych domowych bibliotek i da Wam wiele radości i przyjemności z odkrywania poruszającej historii Meredith Maggs.
Jakże empatyczna, mądra w przekazie, chwytająca za serce, ujmującą wrażliwością jest debiutancka powieść Claire Alexander. „Nie jesteś sama, Meredith” to poruszająca historia Meredith Maggs, kobiety, która od tysiąc dwustu czternastu dni nie wychodzi z domu. I choć jest to opowieść o jednej osobie, nie wykluczone, że ta historia jest odzwierciedleniem wielu innych, które miały i mają miejsce w prawdziwym życiu. Dlatego też powieść ta dotyka nas swą realnością, prawdziwością przekazu. Uświadamia nam, że nasz własny dom może być jednocześnie azylem, wentylem bezpieczeństwa względem świata, jak i również więzieniem, na który my sami się skazujemy.
Nie ukrywam, że czytając tę powieść często zatrzymywałem się, aby ochłonąć, przeanalizować poznawaną historię. Historię Meredith Mags, kobiety, którą jednocześnie rozumiem, jak i współczuję jej. Rozumiem, ponieważ swą empatycznością potrafiłem wczuć się w jej myśli, w jej decyzje, postępowanie. Z drugiej zaś strony współczułem, że „dobrowolnie” zamykając się w czterech ścianach, odbierała sobie szansę na odkrywanie uroków życia toczącego się również poza jej domem.
„Nie jesteś sama, Meredith” to powieść jakże na czasie. To powieść o poszukiwaniu siebie we współczesnym świecie. Świecie, gdzie relacje międzyludzkie kurczą się pod wpływem technologicznych udogodnień. Teraz nie ma potrzeby spotkania „twarzą w twarz”. Wystarczy komunikator, aby porozmawiać. To może być ułatwieniem, ale również przekleństwem, które spłyca relacje międzyludzkie.
Meredith choć przez ponad trzy lata nie wychodziła z domu, nie czuje się samotna. Zawsze może liczyć na swoją przyjaciółkę Sadie, która często odwiedza ją wraz ze swoimi dziećmi Jamesem i Matildą. Częstym gościem jest również dostawca zakupów z popularnego hipermarketu. Pewnego dnia do jej drzwi puka również Tom McDermott wolontariusz z Holding Hands, który wspiera samotne osoby. Czy sztandarowe hasło JESTEŚMY TU, ŻEBY TRZYMAĆ CIĘ ZA RĘKĘ, przekona Meredith do otwarcia się na nowe relacje z ludźmi? Czy także dziewczyna z internetowego forum oraz starsza, dawno niewidziana siostra pomogą dziewczynie wyjść do ludzi.
Nie ukrywam, że powieść Claire Alexander dotyka jakże ważnego, współczesnego tematu związanego z samotnością, ze strachem w nawiązywaniu prawidłowych relacji międzyludzkich. I choć rozumiem Meredith w jej postępowaniu, nie jestem w stanie w pełni wyobrazić sobie co musi dziać się w jej umyśle. Niezmiernie cieszę się, że miałem przyjemność przeczytać tę książkę. Książkę, która nie tylko dotyka moich czułych strun emocji, lecz uświadamia mi, że samotność ma wiele twarzy. To jakże mądra powieść, którą zaadresować można do czytelników wrażliwych, otwartych na drugiego człowieka.
„Nie jesteś sama, Meredith” to doskonały debiut literacki Claire Alexander dziennikarki, która doskonale wie jak poskładać słowa, które w jednej całości tworzą historię. Historię, której nie sposób zapomnieć, która wpada do serca, dając wiele do myślenia. Zatem niech ta książka zawita również do Waszych domowych bibliotek i da Wam wiele radości i przyjemności z odkrywania poruszającej historii Meredith Maggs.
Książka „Nie jesteś sama, Meredith” ukazała się nakładem Wydawnictwa Znak Literanova

