„Zjawa” jest zjawiskowa

„Zjawa” to kolejna powieść Maxa Czornyja, która wyróżnia się niezwykłą fabułą, wprowadzając nas wyjątkowy mroczny klimat. To dowód na to, że autor ponownie zachwyca nas historią komisarza Eryka Deryło. To już szósta część z jego udziałem. Bohater jest mocno poturbowany przez życie. Jego życie niczym w fotograficznych kratach ukazuje człowieka, który wiele przeżył. I nie bez powodu wspominam tu o fotografii, gdyż to właśnie ona jest tu kluczowym elementem. W Lublinie pojawił się szaleniec nazywający siebie Fotografem. W czasie gdy Eryk Deryło, od ponad tygodnia, leży w śpiączce, do rąk podkomisarz Tamary Haler trafiają tajemnicze zdjęcia zbrodni. Mieszkańcy miasta nie mogą spać spokojnie. Policja musi schwytać mordercę, by położyć kres jego sadystycznym praktykom. Czy Eryk Deryło będzie mógł pomóc swoim policyjnym doświadczeniem i wesprzeć Tamarę w tej krwiożerczej walce, która rozciągnęła nad miastem mroczne chmury?

Max Czornyj po raz kolejny mocnym uderzeniem trafia w nasze czytelnicze emocje. Nie zawiódł moich oczekiwań, lecz dowiódł temu, że sięgając po „Zjawę” słusznie przypuszczałem, że czeka mnie kolejna ostra jazda po bandzie. I tak właśnie się czułem. Rollercoaster w porównaniu z fabułą tej książki, to zwykła karuzela, na której bawiłem się w czasach przedszkolnych. „Zjawa” to znacznie coś więcej, tak jakby „pomyśleć o czymś najgorszym i pomnożyć to przez sto”. Karuzela emocji, które buzują na każdej stronie to swoisty tajfun, porywający i rozrywający nasze trzewia. Max Czornyj wprowadza nas na najwyższy poziom mrocznych doznań. Szczegółowe opisy dokonywanych zbrodni sprawiają, że poziom adrenaliny osiąga MAXymalne poziomy. Ale to nie wszystko, gdyż na uznanie zasługuje akcja, która nie pozwoli Wam oderwać się od lektury tej książki. Autor już od pierwszych stron wprowadza nas w ekstremalne poczucie grozy, gdy Angelika Rylska pod rozkopanym kocykiem w wózku swojego syna znajduje dzwoniącą, starą Nokię. To, co następuje chwilę później mrozi krew w żyłach, „jeden fałszywy krok i będzie po wszystkim”. Nie jestem w stanie wyobrazić sobie, jak postąpiłbym na miejscu kobiety. Czy moje nerwy, wytrzymałyby tę próbę? Jednak to nie wszystko, ponieważ kolejne sadystyczne morderstwa jeżą włos na głowie, sprawiają, że ciarki przechodząc po całym ciele, szarpiąc emocje na strzępy.

Szczegółowe i makabryczne opisy zbrodni, w twórczości Maxa Czornyja są znakiem firmowym, niczym podpisem jego kreatywności. Wielokrotnie kręciłem głową z niedowierzania jakich czynów dokonał Fotograf. Wyobraźnia w mej głowie tworzyła fotografie, które sprawiały, że musiałem odłożyć książkę, by nabrać powietrza. Jednak po chwili sięgałem po nią ponownie, by jak najszybciej schwytać szaleńca. Zdecydowanie polecam Wam wejść, do tej morderczej gry, by poczuć emocje, jakie wywołać potrafi mistrz grozy, która w „Zjawie” osiągnęła MAXimum! Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Filia, Filia Mroczna Strona http://www.wydawnictwofilia.pl/.

Dodaj komentarz