Recenzje

Siódma odsłona cyklu „Nierządnica”

„Nierządnica i mniszka” to powieść ambitna, powieść, która sprawia, że czytając ją pragniemy pogłębić swoją wiedzę historyczną. Autorzy ukazali tę historię w sposób bardzo realistyczny. Czytając ją możemy odnieść wrażenie jakbyśmy poznawali prawdziwe wydarzenia, opisane w postaci kroniki.

„Nierządnica i mniszka” to siódma część powieści historycznej, w której wątki miłosne oraz spiski między dwoma szlacheckimi rodami odgrywają najważniejszą rolę. Iny Lorentz to pseudonim artystyczny małżeństwa Ingrid Klocke i Elmar Wohlrath, który rysuje przed nami historię w iście średniowiecznym klimacie. A to wszystko doprawione szczyptą erotyki. Nienachalnie, lecz ze smakiem.

„Nierządnica i mniszka” to bez wątpienia powieść, która miłośnikom gatunku przypadnie do gustu. Ci, którzy czytali wcześniejsze części z cyklu „Nierządnica” mogą liczyć na kolejną dawkę emocjonującej lektury, utrzymanej w konwencji wcześniejszych powieści. Jeśli jednak „Nierządnica i mniszka” jest Waszą pierwszą czytelniczą przygodą z twórczością małżeńskiego duetu, to jestem przekonany, że chętnie sięgniecie do wcześniejszych historii.

Autorzy zarysowali intrygująca historię, w której nowy książę biskup z Wurzburga chce odebrać rodzinie Kibitzsteinów ich majątek. W tym celu postanawia wejść w przymierze z turyńskim hrabią Ernstem von Herrenrodą. To sprawia, że Maria nie ma innego wyboru, jak przyjąć jego zaproszenie na rodzinny zjazd, podczas którego dochodzi do napadu. Jedynie Maria wraz ze swoją córką Trudi i zakonnicą wychodzą z niego cało. Kolejne wydarzenia nie są przychylne dla bohaterki. Trafia ona w ręce zbójów, znajdując się tym samym w samym środku wojny między dwoma skłóconymi rodami w Turyngii.

Nie ukrywam, że historia stworzona przez Iny Lorentz zaintrygowała mnie, a historyczna otoczka sprawiła, że napięcie towarzyszyło mi podczas wgłębiania się w tę historię. „Nierządnica i mniszka” to powieść ambitna, powieść, która sprawia, że czytając ją pragniemy pogłębić swoją wiedzę historyczną. Autorzy ukazali tę historię w sposób bardzo realistyczny. Czytając ją możemy odnieść wrażenie jakbyśmy poznawali prawdziwe wydarzenia, opisane w postaci kroniki.

„Nierządnica”, „Kasztelanka”, „Testament nierządnicy”, „Fortele nierządnicy”, „Córka nierządnicy”, „Córy grzechu” to wcześniejsze części rodzinnej sagi, z którą warto się zaprzyjaźnić. Zdecydowanie polecam!

Za egzemplarz recenzencki książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Sonia Draga.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…