Ścigający vs. Ścigany.

Moja przygoda z „Behawiorystą” rozpoczęła się w nieco nietypowy sposób. Miałem okazję przedpremierowo przeczytać „Iluzjonistę” czyli drugą część z Gerardem Edlingiem w roli głównej. Najnowszy thriller Remigiusza Mroza poruszył mnie do głębi, tak bardzo, że bez chwili wahania postanowiłem sięgnąć po pierwszą część. I wiecie co?! Nie żałowałem. „Behawiorysta” to równie genialna i fascynująca historia, w której fabuła niczym karuzela, kręci się w zawrotnym tempie. To, co jest znakiem rozpoznawczym w twórczości Pana Remigiusza to umiejętnie mieszanie szyków. Sprawia to, że serce niemal wyrywa się z klatki piersiowej, a usta krzyczą z niedowierzania wobec poznawanej historii. Autor fenomenalnie połączył elementy thrillera z rasowym kryminałem.

Były prokurator, Gerard Edling, którego dyscyplinarnie zwolniono, tym razem poproszony został o wsparcie w niecodziennej sprawie. Akcja rozgrywa się w jednym z opolskich przedszkoli. Zamachowiec grozi, że zabije wychowawców i dzieci. Co ciekawe, terrorysta nie wysuwa żadnych żądań, a całe zajście transmituje jest na żywo w Internecie. Bezradna policja musi sięgnąć po pomoc człowieka, który jako jedyny jest w stanie zatrzymać falę strachu jaka zapanowała w przedszkolu. Czy Edling jako specjalista od kinezyki, działu nauki zajmującej się badaniem komunikacji niewerbalnej podoła zadaniu? Czy obejdzie się bez ofiar? Jakie plany ma zamachowiec? Czemu służyć ma jego wyczyn? Czy niekonwencjonalne metody pracy prokuratora, tym razem przyczynią się do zatamowania rozlewu krwi niewinnych ludzi? Czytając książkę wchodzimy do gry, w której nie jesteśmy w stanie stwierdzić kto jest ścigającym a kto ściganym. Zapewne jest to zasługą Remigiusza Mroza, który ponownie wodzi nas za nos, a wszystko to, czego doświadczamy wraz z bohaterami nie jest tak do końca jednoznaczne.

„Behawiorysta” wciąga niczym morska fala, elektryzuje na wskroś na kształt uderzenia pioruna i rozgrzewa emocje jak rozżarzony węgiel palący od środka. Niespełna pięćset stron tej książki to wulkan wrażeń, które jeszcze długo kotłować będą w naszej głowie. Terrorysta mianujący się jako Kompozytor stworzył swoisty „Koncert Krwi” który obserwatorom ofiaruje symfonie wrażeń. A nam czytelnikom zapewni niezapomniane wspomnienia, których już nigdy nie wymażemy z pamięci. Akcja, co jest typowe w twórczości Remigiusza Mroza mknie w błyskawicznym tempie, a jej zwroty powodują prawdziwy zawrót głowy. A podczas finału tej historii doznacie wstrząśnienia. „Behawiorysta” nie tylko ujmuje wyjątkowością fabuły. Jest czymś więcej. Jest przyczynkiem do zadania sobie wewnętrznego pytania o siebie i relacje międzyludzkie. Ta książka jest dla nas mariażem wciągającego thrillera i genialnego kryminału. Jest również zaproszeniem do psychologicznych rozważań nad tym dokąd zmierzamy. Jeśli jeszcze nie czytaliście tego dzieła Mistrza, koniecznie zmierzajcie w kierunku księgarni, by nabyć pierwszy tom z Gerardem Edlingiem. Warto się pośpieszyć, gdyż 30 października pojawi się „Iluzjonista” w którym Kompozytor zagra na naszych emocjach z wirtuozją na najczulszych tonach, przenosząc nas do symfonii na mistrzowskim poziomie. Panie Remigiuszu chapeau bas!

Dodaj komentarz