Max Czornyj przebił skalę!

W pierwotnym zamyśle Maxa Czornyja „Grób” miał w ogóle się nie pojawiać. „Ślepiec” czyli pierwsza część z komisarz Lizą Langer i profilerem Orestem Rembertem miał stanowić tylko pojedyncze spotkanie. Jednak pomysł ten spalił na panewce. I bardzo dobrze, gdyż dzięki temu „Grób” rozpala nas do granic. Autor tą książką przeszedł samego siebie, pokazując czytelnikowi, że na wiele go stać, że potrafi zaskoczyć nas w momencie, gdy zdawać się może, że jest to niemożliwe. Czytelnicy Maxa Czornyja, mogli sądzić, że doszedł on już do maximum skali, wywoływania dreszczy, pobudzania mrocznych zakamarków naszej duszy. Jednak „Grób” zakopie w nas takie myślenie, odkrywając kolejne pokłady twórczej kreatywności Maxa Czornyja. Książka ta dla mnie jest doskonale przemyślaną konstrukcją, nie tylko pod względem mrocznej natury psychopaty, który dokonuje makabrycznych czynów. Jest również ciekawie oparta na wydarzeniach z historii ludzkości. „Grób” jest wspomnieniem wydarzeń z niemieckiej eskapady do Tybetu. Wiosną 1938 roku kierował nią Ernst Schafer, naukowiec oraz podróżnik. Książka daje nam również do myślenia, że doświadczenia medyczne, które nieraz poprzez sposób ich dokonywania budzą społeczną dezaprobatę, przyczyniły się do rozwoju medycyny. Wiele lekarstw, czy też sposobów leczenia nie zostałoby odkrytych, gdyby nie owe doświadczenia. Nie zamierzam polemizować tutaj nad tą kwestią. Myślę, że każdy z nas ma swoje zdanie na ten temat.

To, co ujęło mnie w tej książce, to łatwość Maxa Czornyja w poruszaniu tak ważnego tematu. Natomiast, to co poruszyło mnie do głębi, wręcz zwaliło z nóg, to tortury jakich doświadczyła Tatiana Kwiatkowska vel. Trixie. Czytając ten fragment, koniecznie zapnijcie pasy! Nie tylko tortury jakie poznajemy w tej książce, nie pozwalają o niej zapomnieć, lecz cała ukazana historia, która skłoniła mnie do zgłębienia wiedzy na temat wspomnianej już wyprawy do Tybetu, podczas której poszukiwano między innymi pism medycznych. Kolejnym powodem, który sprawi, że książka zapadnie nam w pamięci, to relacja między komisarz Lizą Langer i profilerem Orestem Rembertem. Muszę przyznać, iż od czasów „Ślepca” ich relacja ożywiła się, nabierając… Zresztą nie zamierzam spoilerować. Mam nadzieję, że w kolejnych częściach nastąpi progres. Bo będą kolejne części, prawda? W imieniu swoim i miłośników Maxa Czornyja prosimy o więcej. Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję Wydawnictwu FILIA, FILIA Mroczna Strona http://www.wydawnictwofilia.pl/

Dodaj komentarz