Bona u kresu…

Pani Renata Czarnecka pisze powieści historyczne, dzięki którym możemy przenieść się w odległe czasy, by poznać prawdę o wydarzeniach o których kiedyś czytaliśmy na lekcjach historii. Autorka dokonuje tego w sposób niezwykle ciekawy, gdyż ową historię ubiera w szaty fabuły, dzięki której wtapiamy się w tę historię tak bardzo, jak byśmy sami byli jej uczestnikami. Najnowsza powieść Autorki zatytułowana „Pęknięte królestwo. Ostatni Jagiellonowie” zaledwie kilka dni temu miała swą premierę. To już dziewiąta książka w dorobku Pani Renaty, a niestety, co przyznaję z bólem serca moja pierwsza, którą miałem przyjemność przeczytać.

Pisarka w swej powieści ukazuje nam ostatnie dni z życia królowej Bony Sforzy. Jest to również interesujący zapis relacji matki z synem. Bona za wszelką cenę stara się wywrzeć wpływ na Zygmunta Augusta, który po śmierci Barbary Radziwiłówny podupadł na psychice. Bona starała się wykorzystać jego sytuację, nakłaniając go do ślubu, który przybliżyć miał dynastię Jagiellonów i Walezjuszy. Jednak syn wbrew woli matki postanowił połączyć się z Katarzyną Habsburżanką. Jak widać wielka polityka, knowania, układy, układziki nie opuszczają również murów królewskich zamków. Ba, to właśnie za ich murami dochodzi często do kalkulacji prowadzących do konfliktów, których efekty zmieniały bieg historii.

Dzięki tej książce możemy poznać jakże skrajne oblicze Bony Sforzy. Z jednej strony dumna, zadufana w sobie kobieta. Z drugiej zaś wrażliwa. Raz silna jak głaz. A następnie słaba niczym liść zerwany podmuchem wiatru. Bona budzi również skrajne emocje. Można ją krytykować za sposoby prowadzonych działań, zaś wielbić za wrażliwość, którą w głębi serca czuć. Bona Sforza jest niczym ogień i woda, dwa skrajne żywioły, które potrafią zniszczyć jak i również być źródłem energii. Pani Renata Czarnecka, nie krytykuje, nie ocenia postępków Bony, lecz ukazuje je wedle historycznej prawdy, dając nam możliwość dokonania samodzielnej oceny. To ważne, by autorzy powieści historycznych nie nadawali nam swojego toku rozumowania, nie oceniali historii za nas, lecz by ukazywali nam jej prawdziwe oblicze, niezależnie czy jest ono dobre, czy złe. Najważniejsze, że czynią to w sposób wiarygodny i kompetentny. A Pani Renata Czarnecka w książce „Pęknięte Królestwo. Ostatni Jagiellonowie” uczyniła to nad wyraz wiarygodnie przykuwając uwagę czytelnika. Niezwykle interesująca forma przekazu oraz wciągające opisy sprawiły, że lektura tej książki to sama przyjemność. A, gdyby taka forma nauki historii miała miejsce w szkołach, to bardzo chętnie powróciłbym do czasów edukacji. Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Książnica https://publicat.pl/ksiaznica.

Dodaj komentarz