„Bílá Voda” – historia kobiet, której nie sposób zapomnieć
„Bílá Voda” zdobywa moje czytelnicze uznanie. I to uznanie nie jest symboliczne. Ta powieść trafia na moją półkę NIK – Najlepszych Interesujących Książek. To miejsce rezerwuję dla historii wyjątkowych – takich, które zostają w pamięci na długo i które warto polecać innym czytelnikom. Powieść Kateřiny Tučkovej bez wątpienia do nich należy.
Jeśli szukacie książki, która wciąga, porusza i jednocześnie odsłania fragment historii, o którym rzadko się mówi – „Bílá Voda” będzie doskonałym wyborem. To literatura mocna, emocjonalna i niezwykle potrzebna. A dla mnie – jedno z najbardziej poruszających czytelniczych odkryć ostatnich lat.
Niektóre historie kończą się wraz z ostatnią stroną książki. Inne zostają w głowie czytelnika na długo – powracają w myślach, prowokują pytania, a czasem nawet zmieniają sposób patrzenia na świat. Do tej drugiej kategorii zdecydowanie należy powieść „Bílá Voda”, monumentalna opowieść autorstwa Kateřiny Tučkovej.
To moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki. Styl, narracja oraz sposób budowania historii zasługują na szczere uznanie. Tučková potrafi bowiem stworzyć opowieść, która nie tylko wciąga, ale także zostawia po sobie ślad w czytelniczej pamięci. To jedna z tych książek, które rozgrzewają emocje do czerwoności, zmuszają do refleksji i otwierają oczy na tematy, wobec których wielu ludzi wolałoby odwrócić wzrok.
Akcja powieści prowadzi nas do niewielkiej, zapomnianej przez świat miejscowości na pograniczu czesko-polskim. Bílá Voda to miejsce niemal symboliczne – opuszczona wieś w górach, gdzie stoi podupadły klasztor, funkcjonuje szpital psychiatryczny, a wokół rozciąga się cmentarz tonący w morzu róż. Co najbardziej uderzające, na nagrobkach widnieją niemal wyłącznie kobiece imiona. Już sam ten obraz buduje atmosferę tajemnicy i zapowiada historię, która nie będzie łatwa.
Do tego miejsca trafia Lena Lagnerová – kobieta, która ma powody, by uciec od dotychczasowego życia. W klasztorze znajduje azyl wśród ekscentrycznych sióstr zakonnych. To właśnie one powierzają jej zadanie uporządkowania starych dokumentów. Z pozoru żmudna, archiwalna praca szybko zamienia się w podróż w głąb dramatycznej historii tego miejsca. I tu zaczyna się prawdziwa siła tej powieści. Wraz z kolejnymi odkrywanymi dokumentami czytelnik poznaje losy zakonnic, które po roku 1950 zostały brutalnie wyrwane ze swoich klasztorów. Władze komunistycznej Czechosłowacji zamknęły klasztory, a siostry przewieziono do ośrodków internowania. Jednym z nich była właśnie Bílá Voda. Warunki izolacji były fatalne. Celem systemu było jedno – zakony miały zniknąć z życia społecznego, a ich członkinie zostać zapomniane przez historię.
Autorka z niezwykłą wrażliwością i literacką precyzją rekonstruuje tę mroczną kartę dziejów. Nie robi tego jednak w sposób suchy czy dokumentalny. Wręcz przeciwnie – łączy autentyczne wydarzenia z fikcją literacką, tworząc opowieść pełną emocji, dramatów i ludzkiej siły. Najbardziej uderza jednak to, jak bardzo ta historia jest historią kobiet.
Kobiet silnych, zdeterminowanych, często złamanych przez system, a jednocześnie potrafiących przetrwać w warunkach, które dla wielu byłyby nie do zniesienia. Każda z sióstr ma własną przeszłość, własny ból i własną tajemnicę. Dzięki temu powieść nie jest jedynie opowieścią o instytucji czy systemie – to przede wszystkim opowieść o ludziach.
Tučková potrafi budować napięcie w mistrzowski sposób. Historia rozwija się powoli, momentami wręcz niespiesznie, ale z każdą kolejną stroną w czytelniku narasta ciekawość. Pojawiają się pytania, które nie pozwalają oderwać się od książki. Jak zakonnicom udało się przetrwać lata prześladowań? Dlaczego nawet po upadku komunizmu nadal czują się zagrożone? I kim tak naprawdę jest tajemnicza siostra Ewarysta, przy której kołnierzu pojawia się coś, co przypomina… koloratkę?
Autorka bardzo umiejętnie splata przeszłość z teraźniejszością. Wątki historyczne przeplatają się z historią Leny, która stopniowo odkrywa nie tylko losy zakonnic, ale również prawdę o sobie samej. Dzięki temu powieść staje się czymś więcej niż tylko literacką rekonstrukcją wydarzeń sprzed lat. To opowieść o pamięci, tożsamości i o tym, jak przeszłość potrafi wpływać na teraźniejszość.
Ogromne wrażenie robi także skala pracy, jaką autorka włożyła w powstanie tej książki. Nad „Bílą Vodą” pracowała ponad dziesięć lat. Ten wysiłek widać na każdej stronie. Historia jest dopracowana, wielowarstwowa i niezwykle wiarygodna. Czytając tę powieść, ma się poczucie obcowania z czymś więcej niż literaturą. To niemal literacki pomnik postawiony kobietom, o których historia przez długi czas milczała.
Jednocześnie nie jest to książka ciężka w odbiorze. Mimo trudnego tematu czyta się ją z ogromnym zaangażowaniem. Autorka potrafi prowadzić narrację tak, że kolejne strony pochłania się niemal bezwiednie. Emocje rosną, napięcie narasta, a odkrywane tajemnice sprawiają, że trudno odłożyć książkę choćby na chwilę.
To właśnie ten kunszt budowania napięcia zasługuje na szczególne podkreślenie. Tučková nie potrzebuje tanich sensacji ani dramatycznych zwrotów akcji na siłę. Wystarczy jej historia – prawdziwa, bolesna i poruszająca – by czytelnik z zapartym tchem śledził losy bohaterów.
Jednocześnie powieść zadaje bardzo ważne pytania. O pamięć. O odpowiedzialność. O to, jak łatwo system potrafi zniszczyć ludzkie życie – i jak trudno później przywrócić sprawiedliwość.
To książka, która nie pozwala przejść obok siebie obojętnie. Po jej przeczytaniu zostaje w czytelniku coś więcej niż tylko wspomnienie dobrej historii. Zostaje refleksja. Zostaje emocjonalny ślad. Zostaje świadomość, że za wielkimi wydarzeniami historycznymi zawsze stoją konkretni ludzie i ich dramaty.
Dlatego właśnie „Bílá Voda” zdobywa moje czytelnicze uznanie. I to uznanie nie jest symboliczne. Ta powieść trafia na moją półkę NIK – Najlepszych Interesujących Książek. To miejsce rezerwuję dla historii wyjątkowych – takich, które zostają w pamięci na długo i które warto polecać innym czytelnikom. Powieść Kateřiny Tučkovej bez wątpienia do nich należy.
Jeśli szukacie książki, która wciąga, porusza i jednocześnie odsłania fragment historii, o którym rzadko się mówi – „Bílá Voda” będzie doskonałym wyborem. To literatura mocna, emocjonalna i niezwykle potrzebna. A dla mnie – jedno z najbardziej poruszających czytelniczych odkryć ostatnich lat.
Książka „Bílá Voda” ukazała się nakładem Wydawnictwa Afera