• Recenzje

    Lustro, które nie kłamie

    Kamil Pomykała bardzo sprawnie buduje napięcie psychologiczne. Nie epatuje dramatem, nie gra na tanich chwytach. Zamiast tego dostajemy powolne odkrywanie ran, które nigdy się do końca nie zagoiły. Relacje międzyludzkie są tu pełne niedopowiedzeń, spojrzeń, półsłówek. Czytelnik musi czytać między wierszami – i to jest ogromny plus. Ta książka szanuje inteligencję odbiorcy. Ważnym motywem jest odwaga do kochania – nie tylko drugiego człowieka, ale też samego siebie. Są takie książki, które biorę do ręki bez wielkich oczekiwań, a potem orientuję się, że coś się wydarzyło. Że nie tylko przeczytałem historię, ale wszedłem w nią po cichu, bez pukania, i już nie bardzo chcę z niej wychodzić. „Twoje odbicie” Kamila Pomykały…

  • Recenzje

    „Bunt mas” jako ostrzeżenie, które wciąż brzmi głośno

    To książka, która wymaga odwagi – bo łatwo poczuć się w niej niekomfortowo. Ortega nie oszczędza nikogo. Każdy z nas może odnaleźć w sobie rysy „człowieka masowego”. I może właśnie dlatego ta lektura jest tak potrzebna. Nie mam wątpliwości: „Bunt mas” zdobywa miejsce na półce NIK – Najlepszych Interesujących Książek. Nie dlatego, że jest klasykiem. Nie dlatego, że wypada ją znać. Ale dlatego, że wciąż mówi rzeczy ważne. Niektóre lektury traktujemy jak intelektualny obowiązek – klasyka, którą warto znać, choćby po to, by móc odhaczyć ją na liście „ważnych dzieł XX wieku”. Inne z kolei zaskakują swoją świeżością i aktualnością, mimo że powstały w zupełnie innej epoce. Czytając je, trudno…

  • Recenzje

    „Ludzie Karceru” – powrót do świata, który nie zna litości

    Zdecydowanie Juszczak balansuje między okrucieństwem świata a głębią psychologiczną bohaterów – to sprawia, że nie są tylko pionkami w brutalnej grze, ale pełnokrwistymi ludźmi, których los naprawdę mnie obchodził. Muszę podkreślić geniusz  autora, który zaimponował niepowtarzalny stylem tworzenia. Z jednej strony surowy, bez ozdobników, z drugiej pełen emocji i dramatyzmu, który wciąga bez reszty. Opisy świata są tak realistyczne, że niemal czułem pył i radioaktywne powietrze, które przenika bohaterów. Przyznaję bez bicia – gdy otworzyłem „Ludzi Karceru” Grzegorza Juszczaka, wiedziałem, że czeka mnie druga podróż w świat, który za pierwszym razem porwał mnie bez reszty. To moje drugie spotkanie z twórczością autora i ponownie czuję się oszołomiony jego kreatywnością w…

  • Recenzje

    Nie każdy, kto wchodzi do puszczy, wraca cały

    Czytałem tę książkę z narastającym napięciem i autentycznym podziwem dla warsztatu autora. Za to, jak prowadzi narrację. Za to, jak operuje ciszą i pauzą. Za to, że pozwala czytelnikowi samemu dopowiedzieć sobie najgorsze. I właśnie dlatego „Demon puszczy” działa tak mocno. To horror dla wytrawnych miłośników gatunku. Dla tych, którzy nie szukają tylko krzyku, ale dusznej atmosfery, emocjonalnego ciężaru i historii, która zostaje w głowie długo po odłożeniu książki na półkę. Nie sposób nie wspomnieć o stronie wizualnej tego wydania. Są takie historie, które nie zaczynają się w chwili otwarcia książki. One zaczynają się wcześniej – gdzieś w środku czytelnika. W niepokoju, który trudno nazwać. W przeczuciu, że za chwilę…

  • Recenzje

    Człowiek, który nauczył animację marzyć

    To, co szczególnie mnie ujęło, to portret samego Miyazakiego. Nie jako pomnika ani geniusza bez skazy, ale jako człowieka pełnego sprzeczności. Perfekcjonisty na granicy pracoholizmu. Marzyciela, który jednocześnie bywa pesymistą. Artysty wrażliwego, a momentami surowego – wobec świata i wobec siebie. Dzięki temu Miyazaki z kart tej książki nie spogląda na nas z piedestału. On siedzi obok, a za chwilę tworzy coś, co porusza miliony ludzi. Pewne lektury trafiają w ręce zupełnie niepozornie – bez fanfar, bez wielkich oczekiwań, z cichym założeniem, że będzie po prostu „dobrze i rzetelnie”. A potem dzieje się coś więcej. Kiedy zamykasz ostatnią stronę, masz wrażenie, że odbyłeś długą, emocjonalną podróż. Nie tylko przez czyjeś…

  • Recenzje

    Między sumieniem a systemem. „Przemienienie” Szczepana Twardocha wciąga bez litości

    Ogromną siłą tej książki jest styl. Twardoch pisze gęsto, intensywnie, momentami niemal duszno. Narracja jest przemyślana, rytmiczna, pełna napięcia, a dialogi brzmią naturalnie i wiarygodnie. Autor potrafi budować sceny tak, że czytelnik czuje się, jakby siedział w tym samym pokoju, słuchał szeptów, obserwował nerwowe gesty bohaterów. Kreatywność w konstruowaniu historii widać na każdym kroku – fabuła rozwija się w sposób nieoczywisty, zaskakuje, ale nigdy nie popada w chaos. Każdy element ma tu swoje miejsce, a napięcie jest dawkowane z wyczuciem doświadczonego rzemieślnika. Pewne powieści nie proszą czytelnika o uwagę – one ją po prostu zabierają. Od pierwszych stron wysyłają jasny sygnał: nie będzie lekko, nie będzie bezpiecznie i próżno tu…

  • Recenzje,  Wywiady

    Wywiad z KRZYSZTOFEM DROZDOWSKIM

    Czyt-NIK: Na początek: kim dziś czuje się Pan bardziej — pisarzem, historykiem czy wydawcą? A może te role są już dla Pana nierozerwalne? Krzysztof Drozdowski: Każda tych ról wiąże się z książkami, a więc jestem każdym po trochu. Oczywiście największym marzeniem było pisanie książek i to jest dla mnie najważniejsze. Jednakże dzięki temu, że wspólnie z przyjacielem założyliśmy swoje wydawnictwo lepiej rozumiem wszystkie mechanizmy tzw. rynku książki. Będąc tylko autorem denerwowałem się kiedy wydawca nie odpowiadał natychmiast na wiadomość, ze trzeba było czekać ileś tam czasu na premierę, zamiast działać tu i teraz. Teraz doskonale wiem, jak to wszystko działa.  Czyt-NIK: Co było impulsem do pisania książek historycznych — fascynacja…

  • Recenzje

    DEKALOG BARTOSZA ZAKRZEWSKIEGO

    POZNAJCIE DEKALOG BARTOSZA ZAKRZEWSKIEGO Pisanie książek jest dla mnie… przyjemną łamigłówką 🙂 Najważniejszą zasadą, którą kieruję się w życiu, jest… być dobrym dla innych Prawda w pisaniu to dla mnie… norma Czytelnik jest dla mnie… spełnieniem, zwłaszcza świadomy czytelnik Pisząc, najbardziej boję się… Nie boję się. Strach mogą odczuwać ciężko chorzy ludzie. Pisanie to przyjemna praca Pisząc, najbardziej ufam… swoim doświadczeniom i umiejętnościom Porażki nauczyły mnie, że… nigdy nie wolno się poddawać! Doświadczenie życiowe jest w pisaniu ważne, bo…daje dystans Najuczciwsza książka to taka, która… jest pisania z natchnienia i powołania, nie dla pieniędzy Na końcu wszystko sprowadza się dla mnie do…radości z życia, dystansu i poczucia humoru!

  • Recenzje

    Wojna, która nigdy się nie kończy

    Warto podkreślić, że Boszko-Rudnicki świetnie operuje napięciem. Nie krzyczy. Nie epatuje tanimi sensacjami. On buduje atmosferę, cegła po cegle, słowo po słowie. Czytając, miałem wrażenie, że każdy dialog, każde spojrzenie bohaterów ma drugie dno. Że nic nie jest przypadkowe. I to jest ogromna siła tej książki – świadomość, że za pozornym spokojem kryje się zdrada, strach i polityczna gra o stawkę znacznie wyższą niż życie pojedynczego człowieka. Nie każda lektura pozwala na bezpieczny dystans. Jedne historie przelatują przez dłonie, inne zatrzymują się głęboko i zaczynają zadawać pytania czytelnikowi. Sprawdzają, ile napięcia potrafimy unieść, jak daleko jesteśmy gotowi wejść w cudzy strach, cudze wybory i znaczące milczenie. „Vakho. Ucieczka do piekła”…

  • Recenzje

    Kryminał, który czyta się podwójnie

    Granica między fikcją a rzeczywistością zaczyna się zacierać, a ja łapałem się na tym, że co chwilę przewracam kilka stron wstecz, żeby sprawdzić: czy to już było ważne wtedy, czy dopiero teraz? Bez wątpienia styl Horowitza jest elegancki, precyzyjny, a jednocześnie niezwykle wciągający. Nie ma tu zbędnych fajerwerków językowych, jest za to świetne tempo i wyczucie rytmu. To książka, którą czyta się z rosnącym niepokojem, ale też z czystą czytelniczą przyjemnością. Taką, która sprawia, że mówisz sobie: jeszcze jeden rozdział – a potem orientujesz się, że jest druga w nocy. Są takie książki, które bierzesz do ręki z myślą: dobry kryminał na wieczór. I są takie, które już po kilkunastu…

jeszcze chwilka…