Recenzje

Życie maluje niespodziewane scenariusze

To, co zachwyca mnie w twórczości Anny Rybakiewicz to niezwykła ekspresja połączona z delikatnością w ukazywaniu poruszających ludzkich historii. To jak ogień i woda, które w połączeniu dają nam czytelnikom wulkan emocji niesionych porywami serca. Każda książka autorki to doskonały materiał na filmową adaptację. Za każdym razem, gdy kończę czytać książkę autorki, mam ogromną wdzięczność za wkład serca, który ofiaruje nam czytelnikom. Tak samo miałem podczas lektury książki „Za maską wroga”.

Anna Rybakiewicz debiutowała w styczniu 2023 roku. Niespełna trzy lata od tego wydarzenia autorka przychodzi do nas z dziewiątą powieścią. Sukces Pani Anny nie jest dziełem przypadku. Dla mnie każda jej książka jest dziełem godnym polecenia, jest książką zasługującą na miano NIK – Najlepszej Interesującej Książki. Również ta najnowsza pt. „Za maską wroga”, na kartach której zapisana jest historia Amelii. Powieść, którą dziś polecam Waszej czytelniczej uwadze, warto zaprosić do swej domowej biblioteczki. Warto zaprosić do swych serc tę poruszającą historię o miłości, tęsknocie, zdradzie oraz o podejmowaniu trudnych, życiowych decyzji. A Ty Drogi Czytelniku już dziś sięgnij po najnowszą książkę Anny Rybakiewicz.

Anna Rybakiewicz na kartach powieści „Za maską wroga” zapisała historię kobiety, której życiowa droga nie szczędziła zakrętów, wybojów, prowadzących w kierunku decyzji, których nie chciałaby podejmować. Lecz dla dobra swojego dziecka gotowa była poświęcić wiele – dumę, marzenia, plany, ambicje. Gdy w 1941 roku komendant Blumentritt przejmuje jej dom, kobieta, postanawia w nim pozostać i pracować dla okupanta. Malarstwo jest dla Amelii jedynym ukojeniem w bolesnych doświadczeniach. Jak się również okazuje przeznaczeniem, otwierającym pewne możliwości. Jakie? Byłbym największym wrogiem Waszej czytelniczej ciekawości, gdybym zdradził Wam historię Amelii. Koniecznie poznajcie ją sami i już dziś sięgnijcie po książkę, którą Anna Rybakiewicz ponownie zachwyca. Ponownie zdobywa czytelnicze serca.

To, co zachwyca mnie w twórczości Anny Rybakiewicz to niezwykła ekspresja połączona z delikatnością w ukazywaniu poruszających ludzkich historii. To jak ogień i woda, które w połączeniu dają nam czytelnikom wulkan emocji niesionych porywami serca. Każda książka autorki to doskonały materiał na filmową adaptację. Za każdym razem, gdy kończę czytać książkę autorki, mam ogromną wdzięczność za wkład serca, który ofiaruje nam czytelnikom.

Akcja powieści rozgrywa się w dwóch niedalekich od siebie przestrzeniach czasowych. W 1941 roku, w Polsce poznajemy młodą malarkę Amelię von Horoch, która traci bliskich, zaś jej rodzinny dworek zostaje przejęty przez Niemców.

Na kolejnych kartach tej powieści przenosimy się do Afryki, gdzie w 1947 roku Amelia trafia do polskiej osady w Tengeru. Bez wątpienia historia Amelii porusza najczulsze struny naszych emocji, już na zawsze pozostawia ślad w naszych czytelniczych sercach. Co więcej, zadaje pytanie – czy można pokochać swojego oprawce? Czy można darzyć uczuciem swojego wroga? Niech każdy odpowie zgodnie z własnym systemem wartości. A jeśli zapytacie mnie, czy warto sięgnąć po tę książkę, to odpowiem, oczywiście, że TAK.

Książka „Za maską wroga” ukazała się nakładem Wydawnictwa Filia

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

jeszcze chwilka…